Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jerzy Owsiak podczas przekazywania syrenek na rzecz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jerzy Owsiak podczas przekazywania syrenek na rzecz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Dzięki jednej z aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy można było wygrać spotkanie przy kawie z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Oferta została jednak odwołana. Prezydent Warszawy obawiała się, że "ktoś będzie chciał z nią załatwić prywatne sprawy".

REKLAMA
Możliwość wygrania wspólnej kawy z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz cieszyła się sporym zainteresowaniem. Cena za ten przywilej podskoczyła do ponad 1200 złotych. Jednak licytację zakończono, a zwycięzców brak. Jak podaje "Rzeczpospolita", przedstawiciele Fundacji WOŚP nie wiedzieli, dlaczego tak się stało.
Z wyjaśnieniami pospieszył Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Przekonywał, że początkowo, będąc akurat w zagranicznej delegacji, Hanna Gronkiewicz-Waltz z entuzjazmem zaakceptowała pomysł wystawienia na aukcję możliwości wspólnej kawy z licytującym. Miał to być wyraz jej sympatii dla WOŚP. Ponadto, zdaniem rzecznika, prezydent Warszawy i bez specjalnej aukcji spotyka się z mieszkańcami. – Po zastanowieniu się doszła jednak do wniosku, że ktoś mógłby chcieć wygrać spotkanie z nią, tylko po to, aby próbować  załatwić jakieś swoje prywatne sprawy. Nie było gwarancji, że tak by się nie stało, stąd taka decyzja – mówił w rozmowie z "Rz" Milczarczyk.
21. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie był rozczarowaniem. Trwa wielkie liczenie pieniędzy. Póki co można szacować, że dla dzieci i seniorów udało się zebrać około 40 milionów złotych.