Norbi powiedział, że polityka go nie interesuje.
Norbi powiedział, że polityka go nie interesuje. fot Artur Zawadzki/REPORTER

Norbi wystąpił ostatnio w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Podczas rozmowy zdradził, że nie chodzi na wybory i jest człowiekiem apolitycznym. Wyjaśnił, dlaczego przyjął taką postawę.

REKLAMA
  • Norbi, który od kilku lat jest prowadzącym "Koło fortuny" tym razem wystąpił w roli gościa u Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego
  • W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat polityki. Co miała wówczas do powiedzenia znany prezenter?
  • Norbert Dudziuk, bo tak naprawdę nazywa się Norbi, przed laty pracował jako dziennikarz radiowy. Nagrał piosenkę pt. "Kobiety są gorące", która okazała się wielkim hitem. Od tamtej pory często pojawia się w telewizji. Od 2018 roku współpracuje z TVP, gdzie najpierw prowadził "Jaka to melodia", a teraz jest gospodarzem "Koła fortuny".

    Norbi jest apolityczny. Nie chodzi na wybory

    Wojewódzki i Kędzierski zaprosili do najnowszego odcinka swojego podcastu właśnie Norbiego. Gdy zaczęli rozmawiać o polityce, piosenkarz wyznał, że nigdy świadomie nie zagrał dla polityków.

    – Kiedyś zaprosili mnie, żeby zagrać dla SLD. Nawet spore pieniądze tam były na stole i nie zagraliśmy. Jestem człowiekiem apolitycznym – wyznał.

    Podkreślił, że nigdy nie stawał po którejś ze stron politycznych. – Robię swoje. Nie chodzę na wybory, nie interesuje mnie polityka – ujawnił.

    – Nie masz instynktu obywatelskiego? – dopytał Wojewódzki. Wówczas Norbi wyjaśnił, czemu nie chodzi na wybory. – Nie ma dla mnie kandydatów. Gdyby Piotrek Kędzierski kandydował, to bym poszedł – zażartował.

    Norbi o współpracy z Telewizją Polską

    Wspomnijmy, że kilka dni temu do mediów trafiły tragiczne wieści o śmierci syna posłanki Magdaleny Filiks. Dziennikarze nawiązali do tego w czasie rozmowy z Norbim: – W jego śmierć wpisana była nagonka, która płynęła z mediów publicznych, od Radia Szczecin, przez TVP i TVP Info. Warto mieć, nawet będąc tak pasywnym, jak ty takich kolegów z pracy?

    – Czy ja kogoś zabiłem? Czy ja kogoś okradłem? (...) Popatrzmy w ten sposób, jest casting, wygrywasz go i robisz. Po prostu traktuję to w ten sposób. Dzisiaj tam jestem, jutro może mnie nie być – odpowiedział im na to muzyk.

    Potem prowadzący zapytali wprost, czy nie uwiera go, że pracuje dla Telewizji Polskiej. – Nie jest to sytuacja marzeń i nie jest to moja bajka. Jestem Norbi, jestem wykonawcą estradowym – mówił.

    Gospodarz "Koła fortuny" przyznał, że na brak zainteresowania nie może narzekać. Wspomniał też o zarobkach w telewizji publicznej. – Pracuję dla TVP, nie dla firmy zewnętrznej. (...) Nieźle płacą – przyznał.