
Za sprawą roli w "Nagim instynkcie" Sharon Stone została nie tylko upokorzona, ale i straciła prawo do opieki nad synem. Niedawno w podcaście wyznała, że sędzia w czasie rozprawy pytał chłopca, czy wie, że jego mama gra w filmach erotycznych. Aktorka uważa, że było to "nielegalne".
Sharon Stone w podcaście "Table for Two" wyznała, że rola femme fatale Catherine Tramell, która była podejrzewana o pięciokrotne morderstwo, wpłynęło na to, jak była postrzegana jako kobieta, a także matka.
Aktorka w 2000 roku adoptowała ze swoim ówczesnym mężem, dziennikarzem Philem Bronsteinem, chłopca. W 2003 roku mężczyzna złożył papiery rozwodowe, a rok później walczyli przed sądem o opiekę nad dzieckiem. Sharon Stone przegrała.
Sharon Stone
Fragment rozmowy w "Table for Two"
Przez "Nagi instynkt" Sharon Stone straciła syna, zdrowie i szacunek
Ten wyrok złamał jej serce niemal dosłownie. "Wylądowałam w Mayo Clinic z dodatkowymi skurczami serca w górnej i dolnej komorze" – wyznała. Zwróciła też uwagę na to, jak bardzo zmieniły się czasy. "Ludzie chodzą teraz bez ubrań w zwykłej telewizji. A wy widzieliście moją prawdopodobną nagość może przez jakąś jedną szesnastą sekundy" – dodała.
Wspominała też galę Złotych Globów. Za rolę w "Nagim Instynkcie" dostała w 1993 roku nominację, ale kiedy wyczytano jej nazwisko, usłyszała śmiechy na sali. "Czułam się upokorzona. Myślałam: czy ktoś ma pojęcie, jak trudno było zagrać tę rolę?" – wyznała. Po skandalu z "Nagim instynktem" przestała przyjmować role mrocznych postaci lub takie, w których miałaby być seksualizowana.
Sharon Stone powiedziała, że należy oddzielać film czy serial od aktora. "Nikt nie uważa, że facet, który grał Jeffery'ego Dahmera, naprawdę zjada ludzi" – dodała. Uważa, że to, co zrobił sąd, było "nielegalne". Kilka lat później, w 1996 roku, naprawiła zszargany wizerunek, otrzymując nagrodę za pierwszoplanową rolę w "Kasynie".
Jak wyglądały kulisy sceny przesłuchania z "Nagiego Instyktu"?
Sharon Stone napisała w autobiograficznej książce "The Beauty of Living Twice", że była zmanipulowana przez reżysera Paula Verhoevena. Podobno powiedział aktorce, że musi zdjąć bieliznę z powodów technicznych. "Nic nie widzimy, musisz zdjąć majtki tylko dlatego, że odbijają światło" – cytowała go Stone. Zapewnił ją, że jej nagość nie zostanie zarejestrowana przez kamerę, ale tak się oczywiście nie stało.
Sharon Stone
Książka "The Beauty of Living Twice"
Po wszystkim dała w twarz reżyserowi i uciekła do samochodu, by zadzwonić do prawnika. Uważała, że scena została nagrana nielegalnie przy użyciu podstępu. Ostatecznie jednak zgodziła się, by została w filmie. Reżyser przekonywał, że nie ma wyjścia, a ona też czuła, że nie ma nic do gadania jako aktorka i kobieta. Z drugiej strony sądziła, że wzbogaci to jej postać i historię. Nie spodziewała się jednak, jak dalekosiężne konsekwencje będzie mieć ta decyzja.
Zobacz także
