
Funkcjonariusze z delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Krakowie zatrzymali prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego Jarosława G. W sprawie chodzi o wykorzystywanie stanowiska i korupcję.
Z informacji zamieszczonej na stronie CBA wynika, że funkcjonariusze delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Krakowie zatrzymali prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego.
CBA zatrzymało prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego
"Jarosław G. został zatrzymany w miejscu pracy w ramach śledztwa dotyczącego przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej" – podano.
W ramach zatrzymania funkcjonariusze przeszukali miejsce zamieszkania prezydenta, Urząd Miejski oraz inne lokalizacje na terenie woj. świętokrzyskiego. Zabezpieczono także dokumenty i nośniki danych, które mogą mieć znaczenie dowodowe.
Na tę chwilę CBA podaje tylko, że Jarosław G. zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione zarzuty. "Decyzje w zakresie środków zapobiegawczych prokurator podejmie po zakończeniu czynności z podejrzanym. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza się kolejnych zatrzymań" – czytamy w komunikacie służby.
W ostatnim czasie doszło też do innego głośnego zatrzymania przez CBA. Chodzi dokładnie o Włodzimierza Karpińskiego. 61-letni polityk był ministrem skarbu w rządzie PO-PSL, od 2021 roku był także sekretarzem Warszawy, a wcześniej w latach 2019-2021 prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie. CBA zatrzymało go w poniedziałek 27 lutego rano.
Pod koniec lutego zatrzymano z kolei Włodzimierza Karpińskiego
1 marca Sąd Rejonowy Katowice-Wschód przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla Karpińskiego. – Sąd w pełni zaakceptował wniosek prokuratora o tymczasowe aresztowanie, podzielił wszystkie nasze argumenty i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 90 dni – powiedział naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach prok. Tomasz Tadla, cytowany przez PAP.
Według prokuratora podejrzany miał już podjąć działania noszące znamiona matactwa, zaś sąd kierował się "wysokim prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanego mu czynu i zagrożeniem surową karą".
Śledczy zarzucają Karpińskiemu przyjęcie korzyści majątkowej w związku ze zmianą specyfikacji istotnych warunków zamówień publicznych i przyjęcie łapówki w kwocie prawie 5 mln zł. Były minister nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Obrońca Karpińskiego twierdzi, że prokuratura nie zdołała zebrać materiałów potwierdzających tezę o popełnieniu przestępstwa. – To jakby rozliczać kogoś z plotek na jego temat – powiedział RMF FM mec. Królikowski. Jak dodał, zarzuty śledczych oparte są na wyjaśnieniach innych podejrzanych osób, które wcześniej trafiły do aresztu.
Zobacz także