Zbigniew Brzeziński przekonuje, że Europa wciąż nie jest marginalnym graczem na świecie. Potrzebuje jednak dalekowzrocznych liderów.
Zbigniew Brzeziński przekonuje, że Europa wciąż nie jest marginalnym graczem na świecie. Potrzebuje jednak dalekowzrocznych liderów. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Odnalezienie dalekowzrocznych liderów, to według Zbigniewa Brzezińskiego największe wyzwanie jakie stoi obecnie przed Europą. W wywiadzie udzielonym stacji Euronews były doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego tłumaczył, dlaczego Starego Kontynentu nie można marginalizować na arenie międzynarodowej nawet teraz, gdy brakuje tu mocarstwa na skalę Chin, Indii, czy Rosji.

REKLAMA
Zbigniew Brzeziński w rozmowie z Euronews twierdzi, że choć Europa znacznie zmniejszyła swoje znaczenie, świat wciąż wiele może się od niej nauczyć. Szczególnie Stany Zjednoczone, które w opinii Brzezińskiego przeżywają te same problemy, co Stary Kontynent. - To spore problemy fiskalne, konflikty społeczno-gospodarcze, poważna polaryzacja wewnętrzna, impas polityczny, brak wspólnej i przekonującej wizji przyszłości - wymieniał.
Prof. Brzeziński jest jednak przekonany, że pomimo aż tylu nawarstwiających się problemów po obu stronach oceanu, USA i Europa wkrótce wyjdą na prostą. Ceniony politolog twierdzi, że na Starym Kontynencie oczywiście łatwiej będzie osiągnąć to krajom, które należą do Unii Europejskiej.
Były doradca Białego Domu twierdzi także, iż Europa wcale nie przegrywa dziś konkurencji z takimi rosnącymi potęgami, jak Chiny, Indie, czy Rosja. Bo zdaniem prof. Zbigniewa Brzezińskiego, tylko Chiny mogą dziś aspirować do rangi prawdziwej światowej potęgi. W przypadku Indii i Rosji, bardzo mylą się tymczasem ci, którzy w USA upatrują w Moskwie i New Delhi nowych strategicznych partnerów dla Waszyngtonu.

Politolog przypomina, że pozycję Rosji wciąż bardzo mocno osłabia nostalgia za przeszłością, którą żyją na wschodzie zarówno obywatele, jak i rządzący. Indie mają natomiast "nieco przesadną opinię o sobie". Profesor podkreśla bowiem, że największym problemem rządu w New Dehli nie powinno być dziś liderowanie na arenie międzynarodowej, a zaradzenie kłopotom społeczno-ekonomicznym, z którymi walczą zwykli Hindusi.
- Jest jedna wschodząca potęga i to są Chiny. I oczywiście trzeba zwrócić na to uwagę. Ale Europa już jest niezwykle ważnym podmiotem. Jest naszym głównym partnerem handlowym i główny światowy sojusznikiem - tłumaczył Brzeziński. Jego zdaniem, by nic się pod tym względem nie zmieniło, Europejczycy muszą jednak odpowiedzieć sobie na pytania o przyszłość.
- Są dziś w Europie pewne tendencje prowadzące w kierunku partykularyzmu, pewne nostalgiczne tendencje do cofania się - a to nie rozwiążę europejskich problemów. Europa potrzebuje dziś dużo bardziej sugestywnego, perspektywicznego przywództwa, w rodzaju tego, które miała ona kilkadziesiąt lat temu, a którego dzisiaj brakuje - ocenia Zbigniew Brzeziński.
Źródło: Euronews.com