Włodzimierz Cimoszewicz krytykuje działania rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej i komentuje słowa Zbigniewa Brzezińskiego
Włodzimierz Cimoszewicz krytykuje działania rządu w sprawie katastrofy smoleńskiej i komentuje słowa Zbigniewa Brzezińskiego Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Zdaniem byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, Donald Tusk powinien był utrzymywać lepszy kontakt z Władimirem Putinem w sprawie wątpliwości wokół przebiegu katastrofy pod Smoleńskiem. W programie "Piaskiem po oczach" na antenie TVN24 Cimoszewicz skrytykował także działania prokuratury w tej sprawie i odniósł się do kontrowersyjnych słów Zbigniewa Brzezińskiego.

REKLAMA
W ocenie byłego premiera, Donald Tusk i jego rząd powinni "do znudzenia przypominać ustalenia komisji ministra Jerzego Millera". Włodzimierz Cimoszewicz uważa, że to pomogłoby uniknąć wielu nieporozumień i tworzenia się teorii spiskowych wokół katastrofy smoleńskiej, z którymi mamy do czynienia obecnie. Były szef rządu twierdzi również, że obecny premier i jego współpracownicy w sprawie Smoleńska popełnili również szereg błędów komunikacyjnych, przez które społeczeństwo zaczęło wątpić w oficjalne informacje na temat katastrofy.
Gość piątkowego "Piaskiem po oczach" nie szczędził również krytycznych słów pod adresem prokuratorów od dwóch i pół roku badających okoliczności katastrofy prezydenckiego Tu-154M pod Smoleńskiem. Włodzimierz Cimoszewicz ocenił, iż wojskowi śledczy nie informują o wszystkim tym, o czym mogliby powiedzieć przed zakończeniem śledztwa.
Cimoszewicz odniósł się także do kontrowersyjnych słów Zbigniewa Brzezińskiego, który w wywiadzie dla TVN24 stwierdził, iż mówienie o zamachu bez wyraźnego wskazania, kto jest za niego odpowiedzialny i sugerowanie, że jest to polski rząd jest czymś "wstrętnym" i "szkodliwym". Zdaniem byłego premiera, prof. Brzeziński "bardzo przejmuje się tym, że Polska zaczyna tracić pewne szanse" i dlatego posunął się do tak ostrej retoryki. Polityk dodał również, że profesor z "z odległości kilku tysięcy kilometrów znacznie lepiej widzi ogólny obraz Polski".