
– To rosyjska agresja w Ukrainie powoduje, że większość partnerów z Europy potrzebuje bezpieczeństwa – powiedział we wtorek francuski minister obrony Sébastien Lecornu. To jego odpowiedź na reakcję Kremla ws. przystąpienia Finlandii do NATO.
Wtorkowe oficjalne przystąpienie Finlandii do NATO rozwścieczyło reżim w Moskwie. Siergiej Szojgu, minister obrony Rosji, jeszcze zanim fińska flaga zawisła przy siedzibie Sojuszu w Brukseli, zaczął odgrażać się Zachodowi konsekwencjami.
Francja ostro odpowiada Rosji po przystąpieniu Finlandii do NATO
– NATO wzmacnia kurs antyrosyjski, co prowadzi do eskalacji konfliktu – powiedział Szojgu, cytowany przez prokremlowską agencję TASS. Stwierdził też, że "to wszystko stwarza ryzyko znacznego rozszerzenia konfliktu", ale także zapewnił, że to "nie wpłynie na wynik operacji specjalnej".
– Rosja wzmocni swoje zdolności militarne w regionach zachodnich i północno-zachodnich w odpowiedzi na przystąpienie Finlandii do NATO – tak z kolei mówił w poniedziałek rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Gruszko.
Na groźby ze strony Kremla zareagował już francuski minister obrony. Sébastien Lecornu wezwał Rosję, by nie "opowiadała bajek" na temat eskalacji wojny w Ukrainie w związku z przystąpieniem Finlandii do NATO.
– Bycie częścią NATO to nie jest żadna eskalacja, nie wolno opowiadać bajek – powiedział Lecornu w trakcie spotkania Rady Ministrów w Pałacu Elizejskim w Paryżu. Jak podkreślił, to "rosyjska agresja na Ukrainie powoduje, że większość partnerów z Europy potrzebuje bezpieczeństwa".
– NATO to sojusz bezpieczeństwa. Wystarczy, że Rosja nikogo nie zaatakuje, żeby nie było wojny – skwitował francuski minister. Sébastien Lecornu zaapelował, aby również Szwecji umożliwić jak najszybsze przystąpienie do Sojuszu. Przypomnijmy, że Sztokholm nadal czeka na dwie ostatnie ratyfikacje w tej sprawie: Turcji i Węgier.
Kiedy Szwecja przystąpi do NATO?
Jak informowaliśmy w naTemat, turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan stwierdził niedawno, że Szwecja "musi spełnić" jeszcze kilka warunków. Węgierski parlament zdecydował z kolei przesunąć swoją decyzję "na później".
Rząd Viktora Orbána twierdzi, że niektórzy szwedzcy politycy wygłaszali krzywdzące wypowiedzi na temat stanu węgierskiej demokracji i odgrywali aktywną rolę w zamrożeniu miliardów funduszy Unii Europejskiej z powodu rzekomych naruszeń praworządności i demokracji.
Turecki rząd oskarża natomiast Szwecję o zbytnią wyrozumiałość wobec grup, które Ankara uważa za organizacje terrorystyczne zagrażające bezpieczeństwu. Nawiązuje to też do kurdyjskich grup bojowych oraz osób związanych z próbą zamachu stanu w Turcji w 2016 roku.
1 czerwca w Szwecji ma wejść w życie ustawa umożliwiająca karanie wspierania działalności terrorystycznej. Władze w Sztokholmie zniosły wcześniej embargo na dostawy broni do Turcji.
We wtorek, tuż po tym, jak podpisano oficjalny dokument ws. przystąpienia Finlandii do NATO, fiński prezydent Sauli Niinistö podkreślił, że wszyscy czekają "na pełną ratyfikację członkostwa Szwecji w NATO". – Z fińskiego punktu widzenia członkostwo Szwecji jest bardzo ważne – mówił.
Zobacz także
