
Wojciech Maziarski ocenia, że polskie partie polityczne tak szybko zawłaszczają kolejne historyczne rocznice, że wkrótce zacznie ich brakować. Dlatego publicysta przedstawia im kilka propozycji na kolejne obchody. Postuluje, by uczcić m.in. urodziny Victora Orbána, a 22 stycznia obchodzić dzień lustracji rodzinnej.
Wojciech Maziarski zauważa na łamach "Gazety Wyborczej", że polskie partie polityczne tak szybko zawłaszczają kolejne rocznice historyczne, że wkrótce będą musieli sięgać po daty z zagranicy. Publicysta przygotował swój kalendarzyk i proponuje, by politycy z niego skorzystali.
Wojciech Maziarski
publicysta
Na liście Maziarskiego jest też dzień powołania Edwarda Gierka na stanowisko I sekretarza KC PZPR. Dziennikarz proponuje, aby tę rocznicę wspólnie uczcili Jarosław Kaczyński i Leszek Miller, bo obaj pozytywnie wyrażali się o dawnym komunistycznym liderze. "Nie żeby zaraz koalicja, ale przynajmniej kolacja" – pisze Maziarski. Dostrzega też potrzebę zmiany charakteru Dnia Dziadka – jako, że tego dnia ruszyła ofensywa na Monte Cassino, przypomina się historia dziadka z Wehrmachtu. Dlatego ten dzień powinien być poświęcony lustracji rodzinnej, a pierwsze obchody należy zorganizować pod drzwiami sędziego Tulei.
Od kilku tygodni powstanie styczniowe nie schodzi z ust polityków. Prawo i Sprawiedliwość spiera się z prezydentem Bronisławem Komorowskim o organizację obchodów, obie strony oskarżają się o zawłaszczanie historii. Gdzieś między nimi jest szary obywatel, którego powstanie raczej nie interesuje. Co więcej: zupełnie nic o nim nie wie.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
