Sejm odrzucił wniosek o odwołanie Bartosza Arłukowicza ze stanowiska ministra zdrowia
Sejm odrzucił wniosek o odwołanie Bartosza Arłukowicza ze stanowiska ministra zdrowia Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sejm odrzucił wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec Bartosza Arłukowicza. Przeciw jego odwołaniu było 232 posłów, a więc o jeden głos więcej, niż wymagana większość ustawowa.

REKLAMA
Niespodzianki nie było. Zgodnie z oczekiwaniami Bartosz Arłukowicz zachował swoje stanowisko. Wniosek o wotum nieufności złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Za odwołaniem ministra głosowało 220 posłów, co okazało się być niewystarczające. Przeciw odwołaniu rękę podniosło 232 posłów. Udział w głosowaniu wzięło 252 posłów. Większość ustawowa wynosiła 231 głosów.
Głosowanie poprzedziła debata sejmowa. Zdaniem poseł Beaty Kempy, wczorajsza debata nie wyczerpała wszystkich problemów, które wymagały omówienia. Pomimo to, marszałek Sejmu Ewa Kopacz poddała wniosek głosowaniu.

Czytaj także: Bartosz Arłukowicz oburzony słowami Kaczyńskiego. "Niedawno używał trotylu do walki, dziś pacjentów"
Głos w sprawie odwołania ministra zdrowia zabrał premier Donald Tusk, który na czas głosowania przerwał swój pobyt w szpitalu. – Takie wnioski nie mają nic wspólnego z faktyczną troską o służbę zdrowia – mówił premier. Według Donalda Tuska, argumenty pojawiające się ze strony opozycji są "jak kulą w płot". – Gdy słyszę, że Arłukowicz jest winien tego, że firmy farmaceutyczne przestały tak dużo zarabiać, to uważam, że należy jedynie pogratulować. Wcześniej minister Ewie Kopacz, a teraz ministrowi Arłukowiczowi – mówił premier Donald Tusk.