Aktor z "Awantury" przyznał się do bycia gwałcicielem?
Aktor z "Awantury" przyznał się do bycia gwałcicielem? Fot. Rich Fury/ Getty AFP/ East News

Netflix musi gęsto tłumaczyć się za jednego z aktorów grających w serialu "Awantura". David Choe parę lat temu powiedział w jednym z wywiadów, że jest "odnoszącym sukcesy gwałcicieli".

REKLAMA
  • "Awantura" to serial produkcji studia A24 dystrybuowany przez Netfliksa.
  • Gigant streamingu musi tłumaczyć się za jednego z grających w nim aktorów.
  • David Choe powiedział parę lat temu w jednym z wywiadów, że jest "odnoszącym sukcesy gwałcicielem".
  • David Choe nazwał się gwałcicielem?

    Zanim David Choe został aktorem, zajmował się sztuką uliczną oraz prowadził podcast "DVDASA". W jednym z odcinków tego ostatniego w 2014 roku Choe powiedział, że zgwałcił masażystkę oraz opisał sytuację ze szczegółami, twierdząc, że bardzo go ona podnieciła (szczególnie fakt, że mógł trafić do więzienia).

    Współprowadząca program Asa Akira zapytała, czy opowiadając tę historię, przyznał przed słuchaczami, że podnieca go gwałt. David potwierdził oraz "żartując" dodał, że jest "odnoszącym sukcesy gwałcicielem".

    Rozmowa oczywiście wywołała sporo kontrowersji, które sprawiły, że Choe przyznał, że opowiedziana przez niego historia była zmyślona, a on nie jest gwałcicielem. Dodał, że nie jest to pierwszy raz, gdy przekracza w swoim podcaście granice dobrego smaku.

    Trzy lata później Choe podszedł do sprawy bardziej poważnie i opublikował przeprosiny. Zapewnił, że jest mu przykro, jeśli ktoś poczuł się skrzywdzony jego słowami oraz ujawnił, że przez ostatnie lata zajmował się swoim zdrowiem psychicznym.

    Oficjalne przeprosiny nie załatwiły jednak sprawy, gdyż temat powrócił w mediach społecznościowych przy okazji premiery serialu "Awantura". Przedstawiciele Netfliksa, który jest dystrybutorem serialu oraz jego twórcy i aktorzy (Lee Sung Jin, Steven Yeun, Ali Wong) wydali oświadczenie w tej sprawie.

    "Historia, którą David Choe sfabrykował dziewięć lat temu, jest bezapelacyjnie bolesna i niezwykle niepokojąca. W żaden sposób nie będziemy tolerować takich zachowań w naszej ekipie i rozumiemy, dlaczego tamta wypowiedź do dziś wyzwala tak silne, negatywne emocje" – czytamy w nim.

    "Pamiętamy jednak, że David przepraszał już w przeszłości za zmyślenie tej przerażającej opowieści. Oprócz tego widzieliśmy również, że włożył dużo wysiłku, aby uzyskać odpowiednie wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego, które było mu niezbędne w ostatniej dekadzie, aby się poprawić i uczyć na własnych błędach" – dodano na koniec.

    Świetne recenzje "Awantury"

    "Awantura" będąca produkcją studia A24 (które od jakiegoś czasu jest wyznacznikiem jakości) zbiera świetne recenzje. Dla naTemat serial oceniła Ola Gersz.

    "Jeśli czujesz się wiecznie sfrustrowany, zirytowany i masz wrażenie, że nic ci nigdy nie wychodzi, obejrzyj 'Awanturę'. Po fenomenalnym serialu Netfliksa o dwójce zestresowanych kierowców, których pochłania małostkowa kłótnia, będziesz miał wrażenie, że jesteś mistrzem zen albo... wręcz przeciwnie: dasz upust siedzącemu w tobie wk*rwowi. Taka serialowa perła zdarza się rzadko" – czytamy w niej.

    Chociaż serial został zaplanowany przez twórców na trzy sezony, nie wiadomo, czy uda im się je zrealizować, gdyż produkcja (choć świetnie oceniona przez krytyków) nie zdobyła takiej popularności, na jaką liczono.