Utknął w Tatrach z dwójką dzieci. Ratownicy TOPR wezwali do ojca policję
Utknął w Tatrach z dwójką dzieci. Ratownicy TOPR wezwali do ojca policję Fot. Albin Marciniak / East News

Mężczyzna wybrał się na wyprawę w góry we wtorek. Była z nim dwójka dzieci w wieku 7 i 9 lat. Rodzinę zaskoczyły trudne warunki atmosferyczne, w tym śnieg i mgła. Pomóc mężczyźnie i dzieciom musieli ratownicy, którzy przez wiele godzin prowadzili akcję. Ostatecznie sprowadzili ojca wraz z dziećmi na dół, ale wszystko zakończyło się interwencją policji.

REKLAMA
  • Ze względu na trudne warunki pogodowe TOPR nie mógł użyć śmigłowca
  • Mężczyzna miał świadomość, że w Tatrach panuje lawinowa "dwójka"
  • W sprawie muszą zostać przesłuchani ratownicy, a także wszyscy członkowie rodziny obecni na wyprawie
  • Jak wynika z przekazanego mediom komunikatu TOPR, mężczyzna z dwójką małych dzieci utknął na Szpiglasowej Przełęczy w Tatrach Wysokich. Rodzina znajdowała się na wysokości ponad 2100 m.n.p.m. Członkowie wyprawy nie byli w stanie zejść z gór przez załamanie pogody, do którego doszło.

    "Ze względu na złe warunki pogodowe (opad śniegu oraz gęsta mgła) do ewakuacji nie mógł zostać użyty śmigłowiec. Wobec tego ze schroniska nad Morskim Okiem wyruszył ratownik dyżurny oraz kolejnych dwóch ze schroniska w Pięciu Stawach. Celem wsparcia z Zakopanego wyjechała grupa dziewięciu ratowników. Po dotarciu na miejsce i ogrzaniu ratowanych, opuszczono ich przy pomocy liny w dogodne miejsce, skąd sprowadzono do schroniska przy Morskim Oku" – podaje TOPR.

    Komentarza w sprawie udzielił telewizji TVN24 Tomasz Wojciechowski z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak mówił, warunki, które panowały we wtorek w górach, nie nadawały się do turystyki z tak małymi dziećmi.

    – To były dzieci w wieku siedmiu i dziewięciu lat, czyli można powiedzieć maleństwa. Warunki były bardzo złe, drugi stopień zagrożenia lawinowego, intensywny opad śniegu, mgła – opisał TOPR-owiec.

    – Mężczyzna wiedział, że w Tatrach panuje lawinowa "dwójka". Oprócz tego na Szpiglasowej Przełęczy są urwiska, jest niebezpiecznie, więc zabieranie tam małych dzieci z pewnością nie było rozsądne. Teraz sprawdzamy, czy zachowanie mężczyzny można uznać za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia – wskazał w rozmowie z TVN24 aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

    Ojciec będzie musiał się wytłumaczyć

    Policja została wezwana po zabezpieczeniu turystów. Funkcjonariuszy powiadomili ratownicy TOPR. Zarówno ojciec jak i dzieci będą odpowiadać w sprawie, a mężczyzna może usłyszeć zarzut, za który grozi do pięciu lat więzienia.

    Tatrzański Park Narodowy informuje, że w Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Warunki do uprawiania turystyki są bardzo niekorzystne. Zalegający w wyższych partiach śnieg jest z mokry i grząski. Lawinowa dwójka ma się utrzymać do czwartku.

    "Opady śniegu z wiatrem w dalszym ciągu będą tworzyć depozyty w depresjach, żlebach i pod ścianami. Na te miejsca należy zwrócić uwagę" – wskazują w komunikacie lawinowym przedstawiciele parku.