Pawłowicz szydzi z Anny Grodzkiej przed czytelnikami "Gazety Polskiej"

Krystyna Pawłowicz (PiS) opowiadała o Annie Grodzkiej z Ruchu Palikota.
Krystyna Pawłowicz (PiS) opowiadała o Annie Grodzkiej z Ruchu Palikota. Zrzut ekranu z kanału YouTube.com/Odejsc Musi
– Jak widzę faceta obok siebie, to jak mam mówić proszę pani – między innymi takimi słowami posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz zabawiała czytelników "Gazety Polskiej". Profesor opowiadała, jak podczas jednej z audycji radiowych siedziała "obok tego Grodzkiego z twarzą boksera".


Profesor Krystyna Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości za sprawą swoich kontrowersyjnych wypowiedzi przy głosowaniu o związkach partnerskich znów wraca na medialne czołówki. Również te internetowe. W sieci pojawił się krótki film ze spotkania posłanki z czytelnikami "Gazety Polskiej" w Mińsku Mazowieckim.


Filmik trwający niecałe półtorej minuty to zbiór wypowiedzi parlamentarzystki na temat posłanki Ruchu Palikota, Anny Grodzkiej. – Do tego Grodzkiego, który ciągle siedział obok mnie mówiłam proszę pana, proszę pani, oh proszę pana. Mówił, że do sądu pójdzie, więc ja na to, a idź pan do sądu, jak widzę faceta obok siebie, to jak mam mówić, proszę pani? – opowiadała profesor prawa i były sędzia Trybunału Stanu, co wyraźnie rozbawiło zebraną publiczność, która zareagowała gromkim śmiechem i brawami.


Krystyna Pawłowicz przypomina, że w jednej z audycji Anna Grodzka mówiła o swojej seksualności. – On udowadniał, że jest i czuje się kobietą. Ja mówię, proszę pani, bo zabiliby mnie, ale i tak ciągle się myliłam, chociaż się pilnowałam. No ale twarz boksera, no jak mam… – mówiła ku uciesze widowni.


Posłanka PiS zdradza, że wyjaśniała wtedy Annie Grodzkiej, iż jak "ktoś nażre się hormonów to nie staje się od razu kobietą". – To kod genetyczny decyduje. Zróbmy badanie krwi i żadna operacja tego nie zmieni – słyszymy profesor Pawłowicz.

Wideo widnieje w serwisie YouTube pod tytułem "Transfobia Pawłowicz obnażona. Wstyd". Przy okazji powstał także profil na Facebooku: "Pawłowicz musi odejść". Natomiast tuż po głosowaniu w sprawie związków partnerskich pojawił się fanpage poszukujący męża dla Krystyny Pawłowicz.


W obronie prof. Pawłowicz stanął Tomasz Machała, który na swoim blogu wyjaśnia iż upokorzenie nie może być odpowiedzią na kolejne upokorzenie.
– Odpowiedzią na zniewagę nie może być zniewaga. Odpowiedzią na głupstwo nie może być głupstwo. Bo w czym jesteśmy wtedy lepsi od posłanki Pawłowicz? Tym że lepiej poruszamy się w mediach społecznościowych? – pisał.