Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Posłanka PiS, którą w piątek w obronę wzięli poznańscy naukowcy, w specjalnym oświadczeniu sama odpowiada swoim krytykom ze środowiska akademickiego: – To insynuacje i nawoływanie do nienawiści – pisze Pawłowicz.

REKLAMA
Pod koniec stycznia 40 przedstawicieli środowiska naukowego z całej Polski przygotowało list, który miał być wyrazem ich sprzeciwu wobec niedawnych wypowiedzi posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. Chodziło m.in. o jej żarty z Anny Grodzkiej. W piątek inna grupa polskich pracowników naukowych odpowiedziała na list, biorąc stronę Krystyny Pawłowicz.
Tymczasem sama Pawłowicz postanowiła ponownie zabrać głos w sprawie. Portal Fronda.pl opublikował w niedzielę oświadczenie skierowane do jej krytyków. Posłanka podkreśla w nim, że 40 sygnatariuszy listu, związanych z “lewicowymi i genderowymi środowiskami akademickimi” niesłusznie oskarża ją o zdradę etosu naukowca. Pawłowicz tak pisze o tym dokumencie:
Krystyna Pawłowicz

Zarzuca mi wymyślone przez sygnatariuszy zdarzenia i sytuacje (np. „porównanie człowieka do małpy”), bezpodstawnie i absurdalnie pomawia o antysemityzm, o „sprzeniewierzenie się prawdzie” czy „wielokrotne obrażanie posłanki Anny Grodzkiej”. Celem autorów, którzy w swym Liście jaskrawie mijają się z prawdą i łatwo sprawdzalnymi faktami, jest sterroryzowanie i zastraszenie mnie, jak też innych osób chcących rozmawiać o regulacji prawnej związków homoseksualnych. CZYTAJ WIĘCEJ


Pawłowicz dodaje też, że autorzy listu chcą ograniczyć jej wolność do wypowiadania swoich sądów, sami nawołując do “nienawiści i aktów agresji ze względu na przekonania”.
Krystyna Pawłowicz
Posłanka PiS

Zamiast terroryzować opinię publiczną, należałby podjąć otwartą dyskusję i spytać Polaków czy życzą sobie – na koszt katolickiego społeczeństwa – uchwalenia ustawy zrównującej sytuacje homoseksualistów ze statusem małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, chronionego przezz art. 18 Konstytucji RP. CZYTAJ WIĘCEJ


W treści oświadczenia przeczytać można też, że wedle Pawłowicz apel naukowców to “forma szczucia”. Posłanka oświadcza, że jeśli z jego powodu jej samej lub jej współpracownikom stanie się krzywda, “będzie to obciążało moralnie każdego z tych sygnatariuszy z osobna”.
Posłanka podziękowała również wszystkim, którzy wspierają ją w walce “o wolność wyrażania poglądów”