
"Mamy już dane, że Putin wyjeżdża z Moskwy, wiozą go na Wajdał" – takie informacje miał przekazać Ukraińskiej Prawdzie wysokiej rangi urzędnik w ukraińskich służbach specjalnych. Warto wspomnieć, że Wajdał to rezydencja Putina w obwodzie nowogrodzkim. Według ukraińskich służb specjalnych, w Moskwie panuje panika. Zgodnie z tymi informacjami trwają przygotowania do zaminowania mostów w Moskwie. Dlaczego? Według niezależnego rosyjskiego portalu Ważnyje Istorii, który powołuje się na źródła blisko Sztabu Generalnego Rosji, Putin chce uniknąć starć z Grupą Wagnera w Moskwie i nakazał służbom siłowym zabicie Prigożyna. "Putinowi nie jest potrzebna duża strzelanina, dlatego zadaniem numer 1 jest precyzyjne zlikwidowanie Prigożyna" – przekazano. Z kolei według portalu Meduza, Kreml ocenia, ze armia i służby zdołają zatrzymać wagnerowców, ale też dopuszczają możliwość, że ich część zdoła przebić się w okolice stolicy Rosji. Według Reutera, w południowo-zachodniej części Moskwy żołnierze ustawiają się na pozycjach dla karabinu maszynowego. Uzbrojeni policjanci mają stać w miejscu, gdzie do stolicy Rosji dociera trasa M4, którą ma do niej przemieszczać się Grupa Wagnera.
Co się stanie w Rosji w wyniku buntu Prigożyna?
"Albo Prigożyn zostanie zniszczony w ciągu 24 godzin uderzeniem rakietowym z rozkazu Putina, albo przejmie Kreml i ogłosi się rosyjskim dyktatorem wojskowym. Następnym etapem będzie wojna domowa i rozpad Rosji. Martwię się, co stanie się z tysiącami głowic nuklearnych, w rakietach i samolotach, jeśli Prigożyn je przejmie" – napisał na Twitterze Anton Gieraszczenko, doradca Ministra Spraw Wewnętrznych Ukrainy.
Zobacz także
Jak sami Rosjanie odbierają Prigożyna?
SkyNews cytuje moskiewską korespondentkę Dianę Magnay. Według niej obywatele Rosji dostrzegają różnicę między ubranym w garnitur, zarządzającym z bezpiecznej Moskwy Putinem a "męskim przywódcą", jakim stał się Prigożyn. Szef wagnerowców miał odwiedzić krewnych zabitych w Ukrainie i “odkąd wygrał w Bachmucie, stał się bardziej popularny”. Jak dodaje Magnay, Prigożyn ma sympatię wśród ludzi, zgadzają się oni z tym, co mówi. "Mówi to, co trzeba powiedzieć, a czego nikt inny nie mówi".
Gen. Polko o buncie Prigożyna
Obecną sytuację w Rosji, czyli bunt szefa Grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna, coraz częściej nazywa się wojną domową. W rozmowie z naTemat gen. Roman Polko określa wewnętrzny konflikt w państwie Władimira Putina mianem "mafijnych porachunków". – Raczej bym to nazwał mafijnymi porachunkami pomiędzy Siergiejem Szojgu (minister obrony Federacji Rosyjskiej - red.) a Jewgienijem Prigożynem niż wojną domową, ale Władimir Putin opowiedział się jednoznacznie po stronie tego pierwszego – mówi w rozmowie z redakcją naTemat były dowódca GROM gen. Roman Polko.