
Ramię w ramię z posłami Ruchu Palikota dwoje etyków: prof. Magdalena Środa i prof. Jan Hartman chcą uczyć posłów etyki. Przekonują, że złożona z samych posłów sejmowa komisja nie ma autorytetu, więc parlamentarzystów powinni oceniać etycy. Ruch Palikota ma za kilka miesięcy złożyć projekt ustawy w tej sprawie, choć jego posłowie sami mają problemy z ostrym językiem.
Rozszerzenie składu komisji na osoby spoza Sejmu rodzi dwa problemy. Po pierwsze, jak taka komisja mogłaby stosować sankcje wobec posłów, czyli czy nieposłowie mogliby brać udział w decydowaniu o karach dla posłów? Po drugie, czy mogłaby zajmować się tylko sejmowymi wypowiedziami posłów, czy wszystkimi, niezależnie od tego, gdzie padły? CZYTAJ WIĘCEJ
Według założeń nowa komisja nie nakładałaby kar finansowych, a jedynie dawała nagany. Gdyby cieszyła się takim autorytetem, jaki zakładają jej pomysłodawcy, miałaby to być odpowiednio wysoka kara. Według Hartmana ocenie podlegałyby tylko wypowiedzi, które padły na forum parlamentu, bo szersze uprawnienia mogłyby naruszyć wolność wypowiedzi. Pomysł firmuje Ruch Palikota, chociaż jego posłowie przyznają, że sam lider ma problemy ze zbyt ostrymi wypowiedziami. Według nich to tylko kolejny dowód na to, że komisja jest potrzebna.

