
Warszawskie metro jednak będzie jeździć nocą. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uległa pod naporem protestów i tymczasowo wycofała się z pomysłu skrócenia czasu kursowania podziemnej kolei.
REKLAMA
Zobacz też: Metro to nie tylko stolica. Inni też od lat marzą o podziemnej kolejce, choć jak dotąd bez efektów. Czy to się zmieni?
Gazeta.pl przypomina, że stołeczny ratusz nosił się niedawno z zamiarem zlikwidowania nocnych kursów metra, ponieważ uznał je za nieopłacalne. Ostatnia szansa na nocną podróż podziemnym składem miała przypaść na najbliższy weekend, 9-10 lutego. Planowana zmiana dałaby 3,5 mln złotych oszczędności.
Gazeta.pl przypomina, że stołeczny ratusz nosił się niedawno z zamiarem zlikwidowania nocnych kursów metra, ponieważ uznał je za nieopłacalne. Ostatnia szansa na nocną podróż podziemnym składem miała przypaść na najbliższy weekend, 9-10 lutego. Planowana zmiana dałaby 3,5 mln złotych oszczędności.
Proponowane przez urzędników cięcia w rozkładzie jazdy metra spotkały się z krytyką wielu warszawiaków. W odpowiedzi na protesty, Gronkiewicz-Waltz najpierw ogłosiła, że w weekendy metro będzie jeździć do godziny 01:30-01:45, a teraz zapowiedziała, że do końca czerwca podziemna kolej będzie kursować bez żadnych nocnych zmian.
Zobacz też: Metro w Londynie ma 150 lat
Nowe stanowisko ratusza nie oznacza jednak, że ZTM porzucił zamiar wprowadzenia oszczędnościowych korekt. Ofiarą cięć może zostać bilet aglomeracyjny obowiązujący we wszystkich kolejach podmiejskich.
Nowe stanowisko ratusza nie oznacza jednak, że ZTM porzucił zamiar wprowadzenia oszczędnościowych korekt. Ofiarą cięć może zostać bilet aglomeracyjny obowiązujący we wszystkich kolejach podmiejskich.
W ostatnich latach oszczędności nie dotknęły natomiast burmistrzów warszawskich dzielnic, którzy tylko w 2011 r. otrzymali nagrody o łącznej wartości 1,5 mln złotych, o czym wcześniej pisaliśmy.
Źródło: Gazeta.pl
