Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorskich
Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorskich Fot. Sławomir Kamiński / AG

Radosław Sikorski określił sytuację Donalda Tuska jako ekstremalnie trudną. Zdaniem ministra spraw zagranicznych Polska walczy o bardzo wysoką stawkę, a spełnienie naszych oczekiwań byłoby "spektakularnym sukcesem".

REKLAMA
Szczyt Unii Europejskiej będzie niezwykle trudny. Radosław Sikorski podkreślał w "Faktach po Faktach", że negocjacje 27 państw nie mogą być łatwe. – Już podczas poprzedniego szczytu byłem pesymistą i nadal trzeba powiedzieć, że to jest skrajnie trudna sytuacja szczególnie dla naszego premiera, który potrzebuje dobrego kompromisu. Jest szczególna tym bardziej, że jesteśmy państwem, które chce korzystać z pieniędzy unijnych, a nie wpłacać – mówił.
Radosław Sikorski zwracał uwagę, że po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, że ten budżet będzie mniejszy, a nie większy od poprzedniego. – My zaś w tej trudnej sytuacji próbujemy zawrzeć kompromis, dzięki któremu przy mniejszym budżecie, większym zadłużeniu, mniejszym wzroście, "działka" dla Polski ma wzrosnąć. Proszę przyznać, że gdyby premierowi się to udało, byłby to fantastyczny sukces dla naszego kraju – mówił Sikorski. Minister spraw zagranicznych przypomniał jednocześnie, że ktoś pieniądze do budżetu unijnego musi wpłacać. – Zachowajmy zwykłą, ludzką życzliwość dla tych krajów – mówił.
Czytaj także: Polska negocjuje budżet. A ile unijnych pieniędzy zmarnowała do tej pory? "Wydawali bez myślenia o konsekwencjach"

Sikorski zauważył też, nie tylko Donald Tusk ma obowiązek wobec swoich wyborców. – Mają je też ci, którzy są najbardziej surowi, najbardziej chcą ciąć budżet, na przykład premier Cameron. Widzieliśmy, jakie wygłosił europejskie przemówienie, które odzwierciedla stan opinii publicznej w Wielkiej Brytanii – mówił Sikorski.
Minister Spraw Zagranicznych skomentował również słowa Jarosława Kaczyńskiego, który apelował o sukces do Donalda Tuska. – To, co Pan Kaczyński mógł zrobić dla Polski, to przekonać osobę, która chce najbardziej radykalnych cięć, czyli swojego sojusznika partii konserwatywnej w Wielkiej Brytanii i to się Kaczyńskiemu nie udało. Licytowanie się kosmicznymi kwotami tego nie zmieni – twierdzi Sikorski.