Michał Adamczyk prowadzi Wiadomości
"Wiadomości" TVP uderzyły w TVN w związku ze sprawą pani Joanny z Krakowa Fot. screen TVP Info

Ujawnienie sprawy poniżenia przez policję pani Joanny z Krakowa "obnażyło prawdziwe motywy działania TVN-u" – przekonywały w czwartek "Wiadomości" TVP. W głównym wydaniu programu informacyjnego publicznego nadawcy znalazło się miejsce na bezpardonowy atak wymierzony zarówno w TVN, jak i w... Donalda Tuska.

REKLAMA

Sprawa Joanny z Krakowa. TVP o konferencji Szymczyka

– Kłamstwa stacji TVN i polityków części opozycji obnażone – tymi słowami Michał Adamczyk zaczął główne wydanie "Wiadomości" TVP w czwartek wieczorem. Jak przekonywał, nagrania zaprezentowane na konferencji szefa policji "jednoznacznie" pokazują, że interwencja policji ws. pani Joanny z Krakowa była "potrzebna i niezbędna, a wszystko odbyło się zgodnie z procedurami".

Na rozszerzenie tych wątków widzowie musieli jednak poczekać dopiero do... drugiej połowy "Wiadomości". Materiał o pani Joannie autorstwa Marcina Szewczaka i Bartłomieja Zaleskiego zaprezentowano bowiem dopiero w 14 minucie programu, tuż przed zapowiedzią meczu reprezentacji Polski w siatkówce.

Już od samego początku autorzy materiału atakują TVN, na którego antenie pani Joanna po raz pierwszy opowiedziała o tym, jak została poniżona przez policję. Funkcjonariusze kazali kobiecie robić przysiady nago, kaszleć, a także – jak potwierdził już sąd – bezprawnie odebrali telefon i laptopa.

Gen. Szymczyk tłumaczył, że jego podwładnym "chodziło o sprawdzenie, czy nie ma przedmiotów niebezpiecznych lub specyfiku, który zakupiła drogą internetową".

Choć konferencja gen. Szymczyka spotkała się z dużą krytyką, widzowie TVP usłyszeli budującą historię o triumfie policji: – Gdy TVN prezentował historię pani Joanny, miał z góry ustaloną tezę: że to zażycie przez kobietę środków poronnych było przyczyną interwencji policji. Jednak prawda wyszła na jaw – słyszymy na początku materiału.

Dla TVP wypowiada się m.in. Aleksandra Gajek z Centrum Życia i Rodziny, która przekonuje, że sprawa "została wykorzystana, ponieważ można wokół niej nabudować pewne emocje i te emocje są najwyraźniej bardzo silnie rozgrzewane przez media.

Wtóruje jej aktualna redaktorka naczelna Polska Press Dorota Kania, według której "ta sprawa obnażyła prawdziwe motywy działania TVN-u: nieważne jest życie, zdrowie kobiety, najważniejsze jest osiągnięcie celu politycznego".

Znalazło się miejsce na atak na Tuska

Nie tylko jednak TVN był obiektem ataku czwartkowych "Wiadomości". Pod koniec materiału jego twórcy zaczynają wyrażać oburzenie reakcją Donalda Tuska na sprawę pani Joanny. Przewodniczący PO zapowiedział na 1 października Marsz Miliona Serc.

– Sama pani Joanna sugeruje, by nie wykorzystywać politycznie jej historii. Na to już jednak za późno. Donald Tusk wykorzystał dramatyczną historię pani Joanny do bieżącej walki politycznej, zaatakował lekarzy – słyszymy w materiale TVP.

Według pracowników TVP Tusk liczy na... emocjonalność kobiet. – Donald Tusk nie ma programu dla kobiet, on chce użyć emocji kobiet, on chce wykorzystać emocje kobiet – stwierdza publicystka TVP Info Dorota Łosiewicz, po czym narrator od razu dopowiada, że "wykorzystanie emocji kobiet ma tylko jeden cel: wyborcze zwycięstwo".