
W tym roku minęło 5 lat od odejścia jednej z najwybitniejszych osobowości polskiej estrady. – Ona była po prostu kochana, ale w taki konkretny sposób, niekiczowaty – tak Korę w niedawnej rozmowie z naTemat wspominał John Porter. Tymczasem łódzka galeria AOKZ i Jacek Poremba zapraszają na wyjątkową wystawę zdjęć piosenkarki zatytułowaną "(EX)plozja". W jakim terminie będzie można podziwiać fotografie z wokalistką w roli głównej? Oto szczegóły.
Wystawa zdjęć Kory w Łodzi - kiedy i gdzie?
Olga Sipowicz (po pierwszym mężu: Jackowska, z domu: Ostrowska) była artystką wielu talentów: wokalistką, poetką, autorką tekstów, książek i aktorką. Choć miała na swoim koncie także role filmowe, najbardziej zapisała się w pamięci jako wybitna postać polskiego świata muzycznego. Najpierw jako członkini kultowego zespołu Maanam, a następnie kontynuując solową karierę.
Kora była charyzmatyczną osobowością, ikoną polskiego rocka, a dla wielu symbolem dobrego gustu i moralnym przewodnikiem. Niestety, 28 lipca 2018 roku odeszła po niespodziewanym nawrocie choroby.
"Wyjątkowa kobieta, żona, matka, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy. Zaangażowana w ruch hipisowski, w działalność pierwszej Solidarności, w budowę demokracji i ruchy kobiece" – napisał w dniu jej śmierci w mediach społecznościowych jej mąż Kamil Sipowicz.
Kiedy zdawało się, że widzieliśmy już wszystkie twórcze oblicza Kory, Jacek Poremba ujawnił swoje bogate archiwum fotografii artystki. Chociaż pewne zdjęcia były wcześniej publikowane w mediach, nie były one nigdy prezentowane jako spójna narracja. Dzięki zaangażowaniu Grzegorza Jarosza i Macieja Domareckiego i ich współpracy z utalentowanym fotografem powstała wyjątkowa wystawa.
Fotografie Kory, zgromadzone w ekspozycji pod tytułem (EX)plozja, będą prezentowane od 9 do 19 września w Galerii AOKZ w Łodzi.
Wybór Łodzi na miejsce wystawy nie jest przypadkiem. Miasto to łączy losy wybitnego fotografa Jacka Porembę, zmarłej pięć lat temu wokalistki Kory oraz właścicieli Galerii AOKZ. Poremba, rodowity łodzianin, tu dorastał i kształtował swoją artystyczną ścieżkę.
Kora z kolei wybierała łódzkie zakątki do kręcenia teledysków, jak choćby kultowy klip Maanamu do piosenki "Kreon", zrealizowany w katakumbach Parku Abramowskiego, gdzie obecnie jedna z alejek nosi imię artystki.
Galeria AOKZ to zaś świeży punkt na artystycznej mapie miasta, który kształtuje nowe trendy w świecie galerii i stwarza przestrzeń dla dialogu twórców z odbiorcami. To miejsce, gdzie spotykają się ludzie z pasją do sztuki.
Wystawa ukazuje niezwykłą relację i zaufanie, jakim Kora obdarowała Porembę. Mimo że była postacią bezkompromisową i charyzmatyczną, w relacji ze spokojnym i nieco nieśmiałym fotografem odnajdywała harmonię i nieme porozumienie.
– Wtedy ze światem słabo komunikowałem się werbalnie, byłem bardzo nieśmiały. Ale niespodziewanie moja cisza natychmiast znalazła wspólny język z jej gadulstwem. Popatrzyła na mnie i tak po prostu polubiliśmy się – tak pracę z Korą wspomina fotograf.
Efektem ich współpracy są niezwykłe zdjęcia, ukazujące piosenkarkę w pełni ekspresji, ale jednocześnie w intymny sposób. To nie tylko zapis jej barwnej osobowości, ale także świadectwo talentu i wizji Poremby. Wstęp na wystawę będzie darmowy.
John Porter wspomina Korę
Przypomnijmy, że Kora zmarła 28 lipca 2018 roku w domu w Bliżowie. Niedawno John Porter w rozmowie z Kamilem Frątczakiem w naTemat przyznał, że jakieś pół roku-rok przed śmiercią wokalistki dowiedział się o tym, że umiera. Miało to miejsce podczas kręcenia dokumentu na temat życia i twórczości artystki.
– To było oczekiwanie (na śmierć - przyp.red.). Jakieś pół roku-rok przed jej śmiercią robiono film o Korze. Sporo mnie było w tej produkcji, aż byłem zdziwiony. W trakcie nagrań spotkałem się z nią. Powiedziała mi wówczas, że nie jest już dobrze. Ale cały czas miała jaja mi powiedzieć: Za to ty świetnie wyglądasz. Ona była po prostu kochana, ale w taki konkretny sposób, niekiczowaty. Dopóki była zdrowa, wiedziała, czego chce, miała pewną wizję i chciała osiągnąć to, co w niej widziała. Ja szanuję takich ludzi, bo wiedzą, czego chcą i nie marnują czasu na lewo i prawo – powiedział muzyk.
Porter porównał współczesną scenę muzyczną do niezastąpionej charyzmy Kory, podkreślając, że na zawsze pozostanie w naszych sercach. – Wśród tych ludzi, których mamy, niestety nikt jej nie dorównuje. Wśród mężczyzn też nie. Chociaż może są osoby, które myślą inaczej. I tu nie chodzi o talent, bo jest masa zdolnych artystów. Po prostu nikt nie ma takiej charyzmy, jaką miała Kora – podsumował.
Zobacz także
