Nieprzygotowani turyści w górach będą karani jak stadionowi zadymiarze?
Nieprzygotowani turyści w górach będą karani jak stadionowi zadymiarze? Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Posłowie z sejmowej komisji sportu proponują, by można było karać nieprzygotowanych turystów, którzy bez sprzętu wspinają się po górach, dokładnie tak jak stadionowych kiboli.

REKLAMA
Ireneusz Raś, poseł PO i szef sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki, mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że jeśli propozycja posłów wejdzie w życie, ratownicy GOPR lub TOPR, którzy stwierdzą, że ratowane osoby naraziły siebie i ratowników na niebezpieczeństwo, będą mogli w sądzie domagać się pokrycia kosztów akcji ratunkowej."Podobne rozwiązania są dziś stosowane wobec pseudokibiców na stadionach" – zaznacza.
Dyskusja o karaniu nieodpowiedzialnych turystów powróciła po ostatniej akcji ratowników w Bieszczadach, gdzie przez kilka godzin ratowano 10-osobową grupę nastolatków. Mimo że organizatorzy wycieczki nie poczuwają się do odpowiedzialności za niebezpieczna sytuacją, w jakiej znaleźli się młodzi ludzie, inni, w tym prokuratura, twierdzą, iż obóz nastolatków był nieprawidłowo zabezpieczony.
Jak zapobiegać takim sytuacjom? Być może właśnie obciążając turystów kosztami akcji ratunkowych.
Grzegorz Chudnik
naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR

Dziś takie rozwiązanie jest niemożliwe. Chyba, że z naszych struktur byłaby wydzielona służba zawodowa opłacana przez państwo, która by się tym zajmowała. Dziś, gdy widzę na Połoninie Wetlińskiej kobietę, która na nogach ma klapki lub japonki, mogę najwyżej zapytać: 'Wygodnie pani?'. A jak skręci nogę, to udzielamy pomocy. CZYTAJ WIĘCEJ

źródło: "Gazeta Wyborcza"

"W torbie browarek, na nogach adidaski, w głowie znikoma świadomość zagrożeń" – tak o Polakach w Tatrach pisał w naTemat Jakub Radomski. Wybrał się na górską wycieczkę w trakcie majówki i to, co zobaczył na szlaku, przeszło jego oczekiwania.