Polacy na kempingu schowali Teslę pod namiotem
Polacy na kempingu schowali Teslę pod namiotem Fot. Marek BAZAK/East News / Instagram @michalmarszal

Niecodziennym pomysłem wyróżnili się Polacy, którzy po przyjeździe na kemping w Łebie zbudowali namiot nad... swoją Teslą. Wszystko, aby naładować samochód jak najmniejszym kosztem. Kiedy z powodu swojego zachowania zostali wyproszeni z kempingu – ruszyli opowiadać o swojej "niedoli" w internecie"

REKLAMA

Polacy schowali Teslę pod namiotem, żeby ją podładować

"W toaletach brudno, brak papieru, personel chodzi po namiotach, sprawdzając, kto co ma podłączone do prądu pod Twoją nieobecność. Pani z recepcji bardzo przyjemna, jednak Pan, który tam chodzi porażka. Jeżeli chcecie sobie zepsuć pobyt, to zapraszam. Nie polecam" – komentarz o takiej treści zamieściła przed kilkoma dniami internautka na profilu jednego z kempingów w Łebie.

O sprawie zrobiło się jednak głośno wczoraj, kiedy na negatywny komentarz zareagował właściciel obiektu. I okazało się, że cała sprawa ma się zgoła inaczej...

"Opinia (...) to absolutne kłamstwo i oszczerstwo" – zaczyna swój komentarz właściciel kempingu i informuje, że para gości została usunięta z pola "w wyniku jawnego złamania regulaminu". Dalej tłumaczy, jaki punkt regulaminu został złamany: okazuje się, że właściciel "postanowił ładować swój samochód elektryczny przyłączem energii przeznaczonym dla namiotu".

"Nadmienimy, że pole posiada jako nieliczne w kraju miejsce wyznaczone do ładowania takich pojazdów. Na domiar tego tak bardzo chciał to zamaskować, że zbudował z namiotu garaż dla swojej Tesli. Sytuacja kuriozalna i jedyna w swojej klasie. Porada: kupić tańszy samochód i uczciwie go ładować" – stwierdza dalej.

Po internecie zaczęły krążyć też zdjęcia ilustrujące, jak wyglądała cała sytuacja, które zamieścił jeden z popularnych profili na Instagramie:

logo

– Czegoś takiego jeszcze nie widziałem – komentuje całą sytuację w rozmowie z Interią Michał Złoch, współwłaściciel Campu Na Wydmie, w którym doszło do próby podładowania auta. – Nasze parcele są w standardzie "all inclusive", więc właściciele namiotów, przyczep czy kamperów mogą dowolnie korzystać z prądu. W regulaminie znajduje się jednak zastrzeżenie, że ze słupków przy parcelach – m.in. ze względów bezpieczeństwa – nie mogą być ładowane pojazdy elektryczne. Z myślą o nich mamy specjalny słupek – z osobnym zabezpieczeniem i licznikiem – tłumaczy właściciel.

Jak dodaje, pierwszy raz miał do czynienia z sytuacją, w której właściciel samochodu nie zareagował po zwróceniu mu uwagi na nieprawidłowe ładowanie.