
Henry Cavill być może nie zagra już ani Wiedźmina, ani Supermana, ale hollywoodzcy producenci znaleźli dla niego kolejną kultową rolę. W latach 80. w tego bohatera wcielał się Christopher Lambert.
Henry Cavill zagra Nieśmiertelnego
To nie do końca nowość, że Henry Cavill zagra Connora MacLeoda, czyli słynnego "Nieśmiertelnego", w którego w oryginalnej serii wcielał się Christopher Lambert. Po raz pierwszy tę informację podano w 2021 roku, jednak od tamtej pory na temat projektu nie było zbyt wiele informacji.
Gościem jednego z ostatnich odcinków podcastu "Happy Sad Confused" był Chad Stahelski (twórca odpowiedzialny za cykl o "Johnie Wicku"). Stahelski odpowiada również właśnie za powrót "Nieśmiertelnego" i potwierdził, że praca nad tym wre. Zapewnił, że zależy mu, by rozwijać znaną fanom serii historii.
Entuzjastów kultowej serii fantasy zapewne ucieszy także fakt, że dzięki Stahelskiemu zmartwychwstają inne znane postacie poza MacLeodem. Reżyserem zapowiedział także, że zamierza opowiedzieć również historię sprzed wydarzeń z oryginalnego filmu z 1986 roku.
Przypomnijmy, że "Nieśmiertelny" to jedna z najsłynniejszych serii fantasy w historii kina, na którą składa się sześć filmów. Wspomniany Lambert wcielał się w Connora w filmach z lat 1986-2000, a następnie rolę MacLeoda przejął Adrian Paul, który zagrał także w serialu o tym samym tytule.
Tytułowy bohater to urodzony w XVI wieku góral, który zginął w bitwie i zmartwychwstał. Nie jest on jednak jedynym takim "wybrykiem natury", przez co będzie się on musiał mierzyć z resztą "nieśmiertelnych", którym przyświeca zasada "może być tylko jeden". Jedyną metodą na zgładzanie się nawzajem, jest dekapitacja.
Cavill nie będzie już Wiedźminem i Supermanem
Przypomnijmy, że pod koniec października ubiegłego roku Cavill przekazał, że sezonem trzecim "Wiedźmina" pożegna się z tytułową rolą w serialu Netfliksa.
"Moja podróż jako Geralta z Rivii była wypełniona zarówno potworami, jak i przygodami, niestety, będę składać medalion i moje miecze na sezon czwarty" – napisał dotychczasowy Wiedźmin, a także przekazał, kto go zastąpi.
"Zamiast mnie fantastyczny pan Liam Hemsworth przejmie płaszcz Białego Wilka. Jak w przypadku największych bohaterów literackich, przekazuję pochodnię z szacunkiem za czas poświęcony na osadzanie Geralta i pełen entuzjazmu czekam, aby zobaczyć, jak Liam podejmuje tę fascynującą próbę" – dodał aktor.
Jakiś czas później okazało się, że brytyjski aktor nie powróci także do roli Supermana, co zaskoczyło samego odtwórcę Clarka Kenta. "Zmiana warty jest czymś, co się zdarza. Szanuję to. James i Peter mają uniwersum do zbudowania" - napisał i życzył powodzenia twórcom. Podziękował też fanom, którzy byli przy nim przez te lata. "Możemy trochę popłakać, ale musimy pamiętać jedno. Superman jest wciąż wśród nas" – pocieszył internautów.
Zobacz także
