
Nawet na dwa lata więzienia może zostać skazany ten, kto znieważy osobę o odmiennej orientacji seksualnej albo dopuści się obrazy na tle politycznym – przewiduje projekt ustawy, nad którym pracę właśnie rozpoczął Sejm.
REKLAMA
Posłowie Platformy Obywatelskiej już w ubiegłym roku doszli do wniosku, że trzeba rozszerzyć katalog wartości, które podlegają ochronie. Oznacza to tyle, że mową nienawiści będzie także dyskryminacja ze względu na "naturalne i nabyte cechy osobiste". Jak tłumaczą posłowie, zmiana doprowadzi do tego, że za mowę nienawiści będzie uznawana na przykład zniewaga osób o innej orientacji seksualnej.
Projekt zmiany odpowiednich przepisów przygotowany przez posłów Platformy trafia dziś do pierwszego czytania w Sejmie. – Ta propozycja nie jest żadną rewolucją – przekonuje „Rz" poseł Mariusz Witczak, sprawo- zdawca. – Przepis jest tylko rozszerzany, by chronił jak najwięcej ludzi. Wprowadza się pojęcia „naturalne cechy osobiste" oraz „przekonania", a rezygnuje z „przynależności wyznaniowej" oraz „bezwyznaniowości" CZYTAJ WIĘCEJ
.
Powody do niepokoju mają również sami politycy, bowiem w projekcie ustawy zapisano także karę za obrazę na tle politycznym. Małgorzata Kidawa-Błońska, wiceszefowa PO, uzasadniała potrzebę zmian tym, że coraz częściej w przestrzeni publicznej słyszymy język "oskarżeń, kłamstw, półprawd i agresji".
Powody do niepokoju mają również sami politycy, bowiem w projekcie ustawy zapisano także karę za obrazę na tle politycznym. Małgorzata Kidawa-Błońska, wiceszefowa PO, uzasadniała potrzebę zmian tym, że coraz częściej w przestrzeni publicznej słyszymy język "oskarżeń, kłamstw, półprawd i agresji".
Do proponowanych przez PO pomysłów sceptycznie podchodzą eksperci. Jak twierdzą niektórzy, powoływanie się na dyskryminację ze względu na przynależność polityczną może być bardzo swobodnie interpretowane, a wręcz nadużywane.
Czytaj także: Irena Lipowicz, RPO: Istnieje polska mapa nienawiści, z wyraźnie określonymi czarnymi punktami
Czytaj także: Irena Lipowicz, RPO: Istnieje polska mapa nienawiści, z wyraźnie określonymi czarnymi punktami
Sęk w tym, że obserwując dyskusja w przestrzeni publicznej, rzeczywiście można dojść do wniosku, ze w ostatnim czasie mamy do czynienia z prawdziwą plagą mowy nienawiści. Już nie tylko w Sejmie, ale też poza nim.
Źródło: "Rzeczpospolita"

