Leszek Lichowa wyznał, dlaczego nie bierze udziału w obchodach Święta Niepodległości
Leszek Lichowa wyznał, dlaczego nie bierze udziału w obchodach Święta Niepodległości Fot. Adam Jankowski/REPORTER

Leszek Lichota zdradził, że nie bierze udziału w obchodach polskiego Święta Niepodległości. Odtwórca roli Rafała Wilczura w hitowym "Znachorze" Netfliksa, wyznał, że nie jest mu po drodze ze środowiskami, które zawłaszczyły 11 listopada dla swoich celów politycznych.

REKLAMA

Leszek Lichota raz po raz pojawia się w tym roku na ekranie polskich telewizorów. Najpierw aktor zagrał główną rolę w głośnej ekranizacji "Znachora" na Netfliksie, teraz dołączył do obsady serialu "Skazana" z Agatą Kuleszą. 46-latek jest jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich gwiazdorów filmowych, przy czym pilnie strzeże swojej prywatności.

Z okazji tegorocznego Narodowego Święta Niepodległości Lichota opowiedział w rozmowie z Plejadą o tym, jak podchodzi do obchodów tego dnia. Aktor wypowiedział się bardzo dyplomatycznie, nie ukrywając jednak, że nie odpowiada mu sposób, w jaki środowiska prawicowe zagarnęły obchody 11 listopada w stolicy Polski.

Leszek Lichota nie obchodzi 11 listopada – dlaczego?

– Jeśli chodzi o święto 11 listopada, to nie obchodzę go hucznie, a na pewno nie tłumnie. Z wielu względów. Przede wszystkim, dlatego że zostało ono zawładnięte przez ludzi, którzy sobie to przywłaszczyli i reprezentują poglądy, które są dalekie od tych, które ja wyznaję. Nie widzę w tym tłumie miejsca dla siebie – podkreślił Leszek Lichota.

– Ostatnie lata niestety tylko polaryzowały to wszystko i ten dzień był walką o wpływy polityczne, a nie świętem, które miało scalać naród w euforii tego, że po 123 latach odzyskaliśmy niepodległość – mówił z żalem aktor.

Lichota ma jednak nadzieję na to, że uda się święto narodowe odzyskać dla zwykłych Polaków: – Jeżeli to będzie święto radości, święto rodzinne, gdzie będzie można przyjść z dziećmi, nie obawiając się, że dostanie się z procy albo racą, to wtedy bardzo chętnie wezmę w tym udział – wyznał.

Równocześnie aktor podkreślił, że nie jest mu obca praca przy projektach patriotycznych: – Kilka lat temu zaangażowałem się, współtworząc filmy oddające hołd ludziom, którzy brali udział w powstaniu. To nie 1918 r., ale II wojna światowa, czyli kontynuacja oddawania hołdu, ukłon w stronę osób, które przelewały krew za naszą wolność – powiedział Leszek Lichota.