
Do niemalże wszystkich jaskiń zlokalizowanych w śląskich rezerwatach przyrody obowiązuje zakaz wstępu. Jak to jednak bywa, turyści mają je za nic i ochoczo wchodzą do nich, nawet z wózkami z małymi dziećmi. Nie są jednak świadomi, że obok jednej z nich wszystko uwiecznia znajdująca się obok fotopułapka.
Fotopułapka została umieszczona w jednej z jaskiń na terenie rezerwatu, do której tak jak do większości, obowiązuje zakaz wstępu dla osób, które nie posiadają stosownego zezwolenia. Z nagrań wynika, że miejsce było odwiedzane przez rodziny z dziećmi, rowerzystów oraz - co smuci najbardziej - grotołazów bez zezwoleń na wejście.
Przemysław Skrzypiec
Poinformował media zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody
Najliczniejsze odwiedziny są odnotowywane w dni wolne od pracy. Wtedy pojawia się tam nawet do 20 osób dziennie. Na nagraniach można zobaczyć między innymi rodziny, które odwiedzają jaskinie, wjeżdżając do nich... z wózkami z dziećmi.
Jaskinie są niedostępne dla turystów nie bez powodu. Nie są one odpowiednio zabezpieczone i istnieje ryzyko, że odspajające się odłamki skał spowodują poważne urazy podczas nielegalnego zwiedzania.
Przemysław Skrzypiec
Jedyny obiekt, który jest dostępny dla turystów, to Jaskinia Głęboka w Podlesicach (rezerwat przyrody Góra Zborów).
Oprócz niebezpiecznych odłamków jest też inny powód, dla którego wstęp do jaskiń na terenie śląskich rezerwatów jest zabroniony. Zimują w nich bowiem nietoperze.
Przemysław Skrzypiec
Fotopułapka w ciągu zaledwie 3 miesięcy uchwyciła prawie 200 osób, które weszły do jaskini pomimo obowiązującego zakazu.
Warto pamiętać, że za takie działanie jest zagrożone karą grzywny, a w skrajnych przypadkach, nawet aresztem.
