Filip Chajzer znów wywołał kontrowersje.
Filip Chajzer znów wywołał kontrowersje. fot Artur Zawadzki/REPORTER

Filip Chajzer za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił, że szuka pracy. Wszystko ze względu na realizację swojego programu. Nie wszystkim jednak spodobało się zachowanie prezentera.

REKLAMA

Chajzer jako sprzedawca? Fani komentują: zły wybór

Filip Chajzer aktywnie prowadzi swoje profile w mediach społecznościowych. Dziennikarza obserwuje tam prawie mln użytkowników. W jednym z najnowszych postów postanowił opublikować przerobioną fotografię ze swoim zdjęciem i pracownikiem sklepu Żabka.

W opisie wyznał, że szuka pracy jako sprzedawca. "Znam się na chajzerkach i na białym proszku" – zażartował. To w ramach realizacji jednego z odcinków do programu "Wchodzę w to", w którym Chajzer sprawdza realia pracowników na różnych stanowiskach.

Fani w komentarzach dali znać, że nie są jednak zachwyceni wybranym przez niego miejscem. Stwierdzili, że zamiast sieciówki mógł zdecydować się na jakiś lokalny sklepik. "No cóż, fatalny wybór", "Zdecydowanie bardziej polecam małe sklepiki", "Nie jest to zabawne" – czytamy pod wpisem.

Przypomnijmy: kilka miesięcy temu Filip przestał pojawiać się na szklanym ekranie w "Dzień dobry TVN". Z początku wszystko było spowodowane jego złym stanem zdrowia. Jednak ostatnio przeprowadził sondę uliczną, po której Lidia Kazen, obecna dyrektorka telewizji TVN, wezwała go na rozmowę. Nie trzeba było długo czekać, by dziennikarz poinformował, że odszedł ze stacji, podkreślając, że zrobił to "na własnych warunkach". Jeszcze zanim na dobre rozstał się z TVN, wspominał o tym, że chce zainwestować w lokal gastronomiczny. Filip wymyślił, że otworzy śniadaniownię, która będzie otwarta aż do... wieczora. Świadomie zrezygnował też z podawania tam alkoholu.

Szybko jednak przy okazji nowego biznesu pojawiły się problemy. Choć Chajzer miał już wynajęty lokal w centrum Warszawy, to musiał poszukać innego. W grę wchodziły złe warunki techniczne.

To nie ostatni pomysł Filipa jeśli chodzi o gastronomię. Gwiazdor postanowił także otworzyć budkę z kebabem.

Mam zamiar odczarować kebab i nadać mu nowe życie. Kebab się źle kojarzy. Kojarzy się poimprezowo, a ja chcę zrobić z tego sztukę, dzieło sztuki. Kocham Berlin i kocham szczególnie taką turecką dzielnicę Kreuzberg, gdzie podaje się najlepsze kebaby na świecie. I ja sobie stoję przy tej budce na Kreuzbergu raz na jakiś czas i razem z moimi tureckimi przyjaciółmi uczę się tej sztuki. Trudnej sztuki, skomplikowanej – opowiadał o swoim nowym planie.