Juventus Turyn pokonał Celtic Glasgow 2:0.
Juventus Turyn pokonał Celtic Glasgow 2:0. Fot. Shutterstock

Juventus Turyn gładko pokonał Celtic Glasgow i został kolejnym ćwierćfinalistą Ligi Mistrzów. Włosi, którzy pierwsze spotkanie wygrali 3:0 teraz dołożyli dwa kolejne trafienia.

REKLAMA
Celtic stanął przed zadaniem niemal niemożliwym. Po przegranej u siebie w pierwszym spotkaniu musiał na wyjeździe odrobić trzybramkową stratę. Goście atakowali przez pierwsze minuty spotkania, kiedy Juventus grał jeszcze stosunkowo zachowawczo. Mając tak dużą przewagę często wycofywali się na własną połowę nie pozwalając na szybkie kontrataki.

Zobacz: Alex Ferguson płakał w szatni. Nie pojawił się na konferencji
Nie skończyło się jednak tylko na defensywie. Już w 24 minucie bramkarza Celticu po dobitce łatwo pokonał Alessandro Matri. Czterdzieści minut później wynik podwyższył Fabio Quagiarelli. Celtic próbował desperackich ataków na bramkę Juventusu, ale na niewiele się to zdało. Brakowało celnych strzałów i sytuacji bramkowych.
We wtorek – nie bez kontrowersji – poznaliśmy także zwycięzcę dwumeczu Real Madryt - Manchester United. Hiszpanie wyrzucili z Ligi Mistrzów Czerwone Diabły pokonując ich na Old Traford 2:1. Do początku drugiej połowy wszystko układało się po myśli ekipy z Manchesteru. Anglicy prowadzili 1:0 po samobójczej bramce Sergio Ramosa.
Wszystko odmieniło się kilkanaście minut później, gdy z boiska został wyrzucony Nani. Trzy minuty wystarczyły, by Real Madryt nie tylko wyrównał, ale także wyszedł na prowadzenie. Co przy wyniku 1:1 z pierwszego spotkania dawało mu awans. Selekcjoner Manchester United nie pojawił się na pomeczowej konferencji. W zastępstwie przyszedł jego asystent Mike Phelan, który zdradził, że zespół jest zrozpaczony.