
Georgette Mosbacher, była ambasadorka USA w Warszawie z nominacji byłego prezydenta Donalda Trumpa, skomentowała wyniki wyborów parlamentarnych. W rządach nowej ekipy, czyli Koalicji 15 października, dostrzega sporo szans, choć i ostrzega przez zagrożeniami. Przegraną Prawa i Sprawiedliwości, partii, która stała murem za Trumpem nawet po jego wygłosowaniu z Białego Domu, przyjmuje ze spokojem. – Zmiany są czasem konieczne – mówi Amerykanka.
Georgette Mosbacher udzieliła wywiadu Oskarowi Górzyńskiemu z PAP. Była ambasadorka USA w Warszawie przyznaje, że nadal śledzi wydarzenia w Polsce. Przypomnijmy, że amerykańska przedsiębiorczyni i polityczka Partii Republikańskiej reprezentowała w Polsce Stany Zjednoczone od jesieni 2018 roku do stycznia 2021 roku (czyli do objęcia urzędu prezydenta USA przez Joe Bidena).
Była ambasador USA o utracie władzy przez PiS
Mosbacher dyplomatycznie komentuje odsunięcie PiS od władzy przez polskich wyborców.
– Zmiana dla samej zmiany nie zawsze jest dobrym pomysłem, ale czasem jakieś przetasowanie nie zaszkodzi. I myślę, że może będzie ona pozytywna, ponieważ rozwiąże problemy, jakie Polska miała z Unią Europejską – mówi polityczka, odnosząc się do niedawnego objęcia władzy przez Koalicję 15 października, czyli Koalicję Obywatelską, Nową Lewicę i Trzecią Drogę (Polska 2050 oraz Polskie Stronnictwo Ludowe).
Według Republikanki nowy rząd w Polsce zapewne lepiej dogada się z obecną administracją USA, czyli Demokratami na czele z prezydentem Joe Bidenem. Mosbacher jest zdania, że "rząd PiS miał na swoim koncie osiągnięcia", jednak z nową ekipą wiąże pewne nadzieje. Jednocześnie dostrzega potencjalne zagrożenia.
Mosbacher: Mam nadzieję [...], że nie będzie zemsty
Mosbacher odniosła się do rozliczenia PiS zapowiadanego przez wszystkie partie wchodzące w skład rządu Koalicji 15 października.
– Zostałam też podniesiona na duchu słowami Tuska o tym, że należy odłożyć różnice polityczne na bok. Mam nadzieję, że to oznacza, że nie będzie żadnych "polowań na czarownice", czy żadnej zemsty, ponieważ może to tylko zmarnotrawić kapitał, który wnosi nowy rząd – ocenia Georgette Mosbacher.
Republikanka, która jest członkinią Think Tanku Atlantic Council, gdzie zajmuje się Inicjatywą Trójmorza, martwi się o los projektu w najbliższych latach.
– Słyszałam, że nowy rząd nie jest szczególnie zainteresowany Inicjatywą Trójmorza. Co prawda nie usłyszałam tego od przedstawicieli rządu Tuska, bo nie było jeszcze takiej okazji, ale mam nadzieję, że wkrótce taka się nadarzy – powiedziała Georgette Mosbacher. Przypomnijmy: Inicjatywa Trójmorza to międzynarodowa współpraca gospodarczo-polityczna skupiająca (razem z Polską) 13 państw Unii Europejskiej położonych w pobliżu mórz Bałtyckiego, Czarnego i Adriatyckiego.
Obecny ambasador USA w Polsce o przekazaniu władzy
W lipcu tego roku wywiadu naTemat udzielił obecny ambasador USA w Polsce, Mark Brzezinski (syn Zbigniewa Brzezinskiego). – Pokojowe przekazanie władzy leży w naszym wspólnym interesie – powiedział na kilka miesięcy przed wyborami.
