Nadmorskie gminy chcą wydłużenia wakacji.
Nadmorskie gminy chcą wydłużenia wakacji. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Wydłużenia, a dokładniej przyspieszenia wakacji chcą przedsiębiorcy i samorządowcy z nadmorskich gmin. Przekonują, że przez wydłużenie roku szkolnego obroty w czerwcu spadły o 30 procent, a to spora strata dla gospodarki. Ministerstwo edukacji przekonuje, że dłuższa nauka potrzebna jest by zrealizować program, bo szkoły mają więcej wolnego w roku szkolnym.

REKLAMA
Kilkuset przedsiębiorców i wspierających ich samorządowcy z nadmorskich gmin opowiada się za przyspieszeniem rozpoczęcia wakacji – podaje "Gazeta Wyborcza". Przekonują, że przez zmianę przepisów turyści przyjeżdżają na wakacje o kilkanaście dni później, a to powoduje, że w czerwcu obroty ich firm są o około jedną trzecią niższe.

Ministerstwo odrzuciło pomysł. Podsekretarz stanu w MEN Przemysław Krzyżanowski wysłał do Rewala pismo, w którym argumentuje, że w 2010 r., gdy obowiązywały stare przepisy, wakacje zaczęły się 25 czerwca, a w następnym cztery dni później. "Tak więc różnice w dacie zakończenia zajęć dydaktyczno-wychowawczych wynikające ze zmiany przepisów w tym zakresie są niewielkie". CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Jednak samorządowcy przekonują, że w czerwcu dzieci chodzą do szkoły, ale już się nie uczą, bo oceny są dawno wystawione. Zapowiadają też, że jeśli ich argumenty nie wpłyną na resort edukacji, to będą starali się zainteresować inicjatywą ministerstwa finansów i gospodarki poruszając argumenty ekonomiczne.
Nawet jeśli uda się przeforsować te zmiany, nie wejdą one w życie w tym roku. Wakacje 2013 zaczną się 28 czerwca. Eksperci radzą, żeby z decyzją o urlopie nie zwlekać, bo na oferty "last minute" lepiej nie liczyć, a na biletów za 100 zł w lipcu i sierpniu raczej nie znajdziemy. Wakacje rządzą się co prawda swoimi prawami, ale można znaleźć atrakcyjne oferty biur podróży i linii lotniczych. I to nie tylko tych tanich.