Napastnik wziął zakładników w Niemczech. Policjanci musieli strzelać. (Zdjęcie ilustracyjne)
Napastnik wziął zakładników w Niemczech. Policjanci musieli strzelać. (Zdjęcie ilustracyjne) Fot. IMAGO/Lenthe-Medien/Schmid/Imago Stock and People/East News

Według doniesień niemieckich mediów w miejscowości Ulm w południowych Niemczech doszło do niebezpiecznego incydentu. Nieznany napastnik wziął kilka osób za zakładników w lokalnej kawiarni. Podejrzany jest już w rękach policji.

REKLAMA

Celował do klientów kawiarni

Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, 26 stycznia w kawiarni przy Munsterplatz Street w miejscowości Ulm. Niemiecki dziennik "Bild" podał, że na miejscu padły strzały.

Niepotwierdzone doniesienia wskazują, że na miejscu przetrzymywane były cztery osoby. Kawiarnia została otoczona kordonem policji. Funkcjonariusze policji poinformowali przechodniów o sytuacji i ogrodzili teren taśmą.

Ewakuowano też pobliską kamienicę. "W Ulm trwa obecnie akcja policyjna. Północny Münsterplatz jest otoczony kordonem. Omijaj ten obszar, jeśli to możliwe" – oświadczyła niemiecka policja po godz. 20:00 na portalu X.

Wywiązała się strzelanina

Według doniesień mundurowych o godz. 20:20 uzbrojony sprawca opuścił budynek z zakładnikiem i próbował uciec. Wówczas policjanci użyli broni palnej. Sprawca został aresztowany. "Zakładnikowi nic się nie stało" – przekazała lokalna jednostka. Nie podano, czy napastnik odniósł obrażenia.

Serwis SWR przekazał, że po strzałach ludzie w panice biegali po centrum miasta. Münsterplatz w Ulm był nadal w dużej mierze odgrodzony. Stał tam także pojazd opancerzony. Na miejscu działała policja i liczne służby ratunkowe.

Czytaj także: