
"Każdy polityk chce ugrać punkcik. Mam nadzieję, że punkciki ugra zdrowy rozsądek" – tak protesty parlamentarzystów PiS po programie kabaretowym w TVP skomentował na antenie Radia ZET Abelard Giza, twórca kabaretu Limo i projektu "Stand-up bez cenzury".
Żarty Abelarda Gizy z papieża i Kościoła wzbudziły sporo kontrowersji, ale sam zainteresowany zdaje się tym nie przejmować. "Mama powiedziała mi, żebym nie przepraszał. Bardzo się cieszę, że to się tak nagłośniło, bo dzięki temu stand-up będzie popularny" – powiedział w rozmowie z dziennikarzami programu "Dzień Dobry Bardzo" Radia ZET.
Abelard Giza
Zdaniem Gizy posłowie PiS chcą na awanturze wokół kabaretu zbić kapitał polityczny. "TVP przeprosiła, ale politycy nie przepraszają. Maja blokadę na to słowo" – zaznaczył. Jak stwierdził satyryk, najlepszym podsumowaniem całej sprawy jest komentarz jednego z internautów, który oburzenie na żart o "puszczaniu bąków przez papieża" skomentował następująco: "Kto nie puszcza bąków niech pierwszy rzuci kamień".
W rozmowie z naTemat krytycznie do żartów Gizy odnosił się jego kolega z branży, Marcin Daniec. "Nie można walić, przeklinać, ładować pieprzne żarty. Zawsze lepiej ostre słowo zastąpić innym, a publiczność i tak będzie wiedziała o co chodzi" – stwierdził.
Źródło: "Radio ZET"
