
W poniedziałek na obwodnicy Trójmiasta doszło do serii kolizji, których efektem jest liczący kilkanaście kilometrów korek. W godzinach porannych doszło do dwóch stłuczek, w których brało udział aż 10 pojazdów. Tuż przed południem zderzyły się jeszcze trzy ciężarówki.
W poniedziałek (5.02) między godz. 6 a 8 rano na obwodnicy Trójmiasta doszło do dwóch stłuczek, w których uczestniczyło łącznie dziesięć pojazdów.
Do pierwszego zdarzenia doszło na wysokości jeziora Jasień, gdzie na jezdni w kierunku Łodzi zderzyły się cztery pojazdy. Komunikacja przebiegała jednak dość płynnie, bo miejsce, w którym doszło do zdarzenia, ma trzy pasy ruchu.
Gigantyczny korek na obwodnicy Trójmiasta
Później sześć samochodów brało udział w kolizji na jezdni w kierunku Gdyni, przed węzłem Kowale. Na szczęście w obu zdarzeniach nikt nie ucierpiał.
Fatalne wieści miały swoją kontynuację ok. godz. 10 na wysokości Szadółek (jezdnia w kierunku Gdyni), gdzie zderzyły się trzy ciężarówki. Wówczas lekko ranny został kierowca jednego z pojazdów.
Zderzenie 13 pojazdów i 40 minut opóźnienia
Mundurowi informują o objeździe przez węzeł w Kowalach, ponieważ - według trójmiejskiej redakcji "Gazety Wyborczej" - sześciokilometrowy korek wciąż ciągnie się od Juszkowa. Zatamowana jest także Południowa Obwodnica Gdańska od wysokości węzła Lipce.
Redakcja podaje, że po wspomnianym zderzeniu sześciu pojazdów na jezdni w kierunku Gdyni, nadal zablokowany jest jeden pas ruchu. W szczytowym momencie, czyli przed godz. 9 korek zaczynał się przed Juszkowem i sięgał aż do Otomina.
Przez utrudnienia kierowcy tracili w nim nawet 40 minut. Obecnie zator trochę się rozluźnił. Korek sięga od Juszkowa po węzeł Gdańsk Południe.
