
Kamil Stoch wygrał drugie z rzędu zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. W piątek w Trondheim Stoch skokiem na 140 m w drugiej serii odebrał rywalom nadzieje na zwycięstwo.
REKLAMA
Mistrzowska forma wciąż nie opuszcza Kamila Stocha. Po zdobyciu złotego medalu na dużej skoczni podczas mistrzostw świata w Predazzo i zwycięstwie w pucharowych zawodach fińskim Kuopio w piątek Stoch zdeklasował rywali także w konkursie na skoczni Granåsen w norweskim Trondheim. Choć po pierwszej serii Polak był sklasyfikowany dopiero trzecim miejscu, skok na odległość 140 metrów oddany w drugiej próbie zagwarantował mu pewne zwycięstwo.
Czytaj również: Adam Małysz dla naTemat: Mój czas już był, teraz nadchodzi czas Kamila Stocha [wywiad]
Świetnie wypadła także większość pozostałych reprezentantów Polski. Po Kamilu Stochu najwyżej w klasyfikacji piątkowego konkursu znalazł się ulubieniec polskich kibiców skoków narciarskich Piotr Żyła, który również oddał znacznie lepszy skok w drugiej serii zawodów w Trondheim. To pozwoliło mu na zajęcie 9. lokaty i znaczne wzmocnienie się w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na 17. miejscu uplasował się Dawid Kubacki, Maciej Kot był tymczasem w Trondheim 24., a Stefan Hula 29.
Zwycięstwo w piątkowym konkursie pozwoliło także na zwiększenie zdobyczy punktowej Kamilowi Stochowi, który na trzy konkursy przed zakończeniem sezonu zajmuje już trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Jego przewaga nad czwartym Niemcem Severinem Freundem jest jednak wciąż niewielka i wynosi zaledwie dwa punkty. Osiemdziesiąt pięć punktów Polak traci natomiast do drugiego w generalce Norwega Andersa Bardala. Przy zachowaniu mistrzowskiej formy, wciąż ma więc realne szanse na jego wyprzedzenie.
