
Tragiczny finał poszukiwań 29-letniego Polaka w Austrii. W piątek 8 marca strażacy z miasta Attnang-Puchheim znaleźli jego ciało na bagnach. Wstępne hipotezy śledczych wykluczają zabójstwo. Podejrzewa się, że dramatu mogły doprowadzić problemy zdrowotne, z którymi zmagał się mężczyzna.
Młody mężczyzna przyjechał do Austrii w poszukiwaniu pracy. Na miejsce przybył zaledwie kilka dni temu. Mieszkał w robotniczych barakach wraz z ojcem i bratem. W nocy z 5 na 6 marca opuścił swoje lokum i udał się w nieznanym kierunku.
W środę zaniepokojona rodzina powiadomiła służby. Rozpoczęły się zakrojone na wielką skalę poszukiwania, w których udział wzięli policjanci i strażacy z Attnang-Puchheim, niewielkiej miejscowości położonej w północnej części kraju, w połowie drogi między Linz i Salzburgiem. Do akcji zaangażowano także wolontariuszy Czerwonego Krzyża.
Niestety, nad ranem 8 marca z Austrii dotarły pierwsze tragiczne wiadomości. Jak donosi miejscowy serwis Kronen Zeitung, ekipy poszukiwawcze znalazły ciało 29-letniego Polaka. Zwłoki znajdowały się w trudno dostępnym, bagnistym terenie. Odkrycia miał dokonać jeden ze strażaków-ochotników.
Zdaniem funkcjonariuszy, nieznający okolicy mężczyzna zagubił się w podmokłym pasie zieleni pomiędzy torami kolejowymi a drogą federalną B1, niedaleko pracowniczych kwater, w których stacjonował.
Przyczyną śmierci 29-letniego Polaka nie było zabójstwo
Kronen Zeitung podaje, że na jego ciele nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na to, że przyczyną śmierci mogło być zabójstwo. Wstępnie wykluczono także, że mężczyzna celowo targnął się na swoje życie.
Śledczy podejrzewają, że do tragicznej śmierci mogły doprowadzić "problemy związane ze stanem zdrowia", które mogły zaburzać orientację w terenie. Nie wyjaśniono jednak bliżej natury tych zaburzeń.
Austriackie media podkreślają, że jest to drugi tego typu dramat w tym tygodniu. We wtorek w Reichraming dzieci idące do szkoły dostrzegły zwłoki mężczyzny w rzece. Także i w tym przypadku policjanci wstępnie wykluczyli udział osób trzecich.
To nie pierwsza tragedia z udziałem Polaka w Austrii
29-letni mężczyzna nie jest pierwszym Polakiem, który zginął w Austrii w ostatnim czasie. W listopadzie 2023 roku pisaliśmy w naTemat o tragicznym zakończeniu akcji poszukiwawczej 24-latka. Jego ciało wyłowiono z jeziora Wolfgangsee. W działaniach brała udział prywatna ekipa nurków ze słynnym Marcelem Korkusiem na czele.
W lutym 2024 roku pisaliśmy o dramacie 49-letniego narciarza, który zginął na stoku narciarskim w Tyrolu. Mężczyzna wypadł z trasy i spadł z blisko 30-metrów, ponosząc śmierć na miejscu.
Szerokim echem odbiła się też śmierć 43-letniego Polaka, potrąconego na autostradzie w pobliżu miejscowości Strass przez kilka pędzących samochodów. Mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Zobacz także
