
Wszystko wskazuje na to, że nową bohaterką kampanii z udziałem gwiazd showbiznesu marki Play będzie Dorota "Doda" Rabczewska. Internauci kpią z tego pomysłu. – Doda odeszła już od swojego masakrycznego cekinowego sztafażu i nachalnej nowobogackości, ale to ciągle estetyka zbliżona do disco polo. To będzie cios dla operatora. Chyba czegoś nie sprawdzili – ocenia pomysł Karolina Korwin-Piotrowska. Czy ma rację?
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w kolejnej odsłonie kampanii reklamowej operatora komórkowego Play weźmie udział Dorota Rabczewska – do takich wniosków doszli dziennikarze portalu Wirtualnemedia.pl, którzy wzięli pod lupę ostatnie Facebookowe aktywności Dody i zestawili je z wypowiedzią rzecznika Play.
Wirtualnemedia.pl
Choć Gruszka nie potwierdził, że informacja jest prawdziwa, na Fanpage’u marki pojawiła się grafika przedstawiająca stylizowany na tron fotel, opatrzony podpisem “czekając na królową”. Co więcej, rzecznik przyznał, że już w czwartek ukaże się reklama, w której zadebiutuje nowa gwiazda.

Czy w spocie zobaczymy Dodę? Wszystko na to wskazuje. Pudelek zastanawia się już nawet, jaką sumę zainkasuje “Królowa” za reklamę sieci. Według “specjalistów z branży” kontrakt może opiewać nawet na 3 mln zł.
Pytanie tylko, czy zatrudnienie do kampanii właśnie Rabczewskiej to dobry pomysł? Internauci nie mieli żadnych wątpliwości. Spekulacje mediów przyjęli, nie przebierając w słowach. Gromy posypały się zarówno na Play, jak i na Dodę.
nn
oglądacz
newy
"Chyba czegoś nie sprawdzili" – Jeśli w reklamie rzeczywiście pojawi się Doda, to pomyślę nad zmianą sieci – mówi jednym głosem z licznymi internautami Karolina Korwin-Piotrowska. Dlaczego? – Pierwszy etap kampanii bardzo mi się podobał. Zaproszenie do udziału gwiazd “z wyższej półki”, takich jak Różczka, Stuhr, Prokop i Socha było powiewem świeżości. A pomysł z Dodą to nie jest dobry strzał. Było fajnie i konsekwentnie, a będzie kwas – ocenia Korwin-Piotrowska.
Dlaczego dziennikarka tak krytycznie zapatruje się na reklamę z Rabczewską? – Bo Doda ma ogromny kryzys wizerunkowy. Co prawda odeszła już od swojego masakrycznego cekinowego sztafażu i nachalnej nowobogackości, ale to ciągle estetyka zbliżona do disco polo. – mówi. Zauważa też, że w karierze Dody zupełnie przestała liczyć się muzyka. – Ona jest znana już tylko z ubrań, imprez, botoksu lub tego, że kogoś zwymyślała. Dziś już mało kto rozlicza ją ze śpiewania – mówi Korwin-Piotrowska.
Dziennikarka twierdzi, że postać Dody jest wizerunkowo niespójna z pierwszą częścią kampanii. – To będzie cios dla operatora. Chyba czegoś nie sprawdzili – ironizuje Korwin-Piotrowska.
"Dziś nikt nie podejmuje takich decyzji na oko” Czy reklama z Dodą to rzeczywiście pomyłka? Choć sądy Karoliny Korwin-Piotrowskiej są bardzo ostre, to trudne nie zgodzić się, że lata największej popularności Rabczewska ma już najprawdopodobniej za sobą. Dlaczego więc właśnie po jej wizerunek sięga Play?
– Wszystko zależy od perspektywy. Być może niektórym osobom, uważającym się za część opiniotwórczej elity naszego kraju, udział Doroty Rabczewskiej w kampanii wyda się czymś niestosownym. Ale zapewne w kategoriach biznesowych taka decyzja się broni. Reklama nie musi się wszystkim podobać. Musi być skuteczna – mówi Jarosław Filipek, założyciel firmy Codes Strategie Marek i autor bloga BrandValue.
Zobacz także: Kalina Jędrusik: Doda swoich czasów?
Filipek dodaje, że kierownictwo sieci z pewnością dobrze przemyślało ten ruch, podpierając się wynikami badań przeprowadzonych w grupie docelowej, do której skierowana będzie kampania. – Dziś nikt nie podejmuje już takich decyzji “na oko” – mówi. Jaka to grupa docelowa? – Myślę, że mogą to być np. ludzie z mniejszych miejscowości. Tam Doda wciąż jest numerem jeden – tłumaczy Filipek.
Rozmówca naTemat przyznaje jednak, że Doda nie byłaby jego pierwszym typem w castingu na gwiazdę kampanii sieci komórkowej: – Gdyby ktoś zapytał mnie o zdanie, stawiałbym na Piotra Żyłę. Jest sympatyczny, popularny i bardziej autentyczny niż Doda, która dziś ma już status nieco sztucznej, “grającej” celebrytki – ocenia.
