Czy ewentualny udział Dody w kampanii Playa to dobry sposób na promocję marki?
Czy ewentualny udział Dody w kampanii Playa to dobry sposób na promocję marki? Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Wszystko wskazuje na to, że nową bohaterką kampanii z udziałem gwiazd showbiznesu marki Play będzie Dorota "Doda" Rabczewska. Internauci kpią z tego pomysłu. – Doda odeszła już od swojego masakrycznego cekinowego sztafażu i nachalnej nowobogackości, ale to ciągle estetyka zbliżona do disco polo. To będzie cios dla operatora. Chyba czegoś nie sprawdzili – ocenia pomysł Karolina Korwin-Piotrowska. Czy ma rację?

REKLAMA
CosNowego.pl poczytaj o
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w kolejnej odsłonie kampanii reklamowej operatora komórkowego Play weźmie udział Dorota Rabczewska – do takich wniosków doszli dziennikarze portalu Wirtualnemedia.pl, którzy wzięli pod lupę ostatnie Facebookowe aktywności Dody i zestawili je z wypowiedzią rzecznika Play.
Wirtualnemedia.pl

W poniedziałek Doda na swoim fanpage’u facebookowym napisała: „Zmieniam operatora tel. Którą sieć polecacie poza T-Mobile? Moim zdaniem ta jest najgoooooooorsza”. Wpis szybko podlinkował na swoim profilu rzecznik prasowy Play Marcin Gruszka, dodając: „zapraszamy serdecznie ;-)” CZYTAJ WIĘCEJ


Choć Gruszka nie potwierdził, że informacja jest prawdziwa, na Fanpage’u marki pojawiła się grafika przedstawiająca stylizowany na tron fotel, opatrzony podpisem “czekając na królową”. Co więcej, rzecznik przyznał, że już w czwartek ukaże się reklama, w której zadebiutuje nowa gwiazda.
logo
Czy w spocie zobaczymy Dodę? Wszystko na to wskazuje. Pudelek zastanawia się już nawet, jaką sumę zainkasuje “Królowa” za reklamę sieci. Według “specjalistów z branży” kontrakt może opiewać nawet na 3 mln zł.
Pytanie tylko, czy zatrudnienie do kampanii właśnie Rabczewskiej to dobry pomysł? Internauci nie mieli żadnych wątpliwości. Spekulacje mediów przyjęli, nie przebierając w słowach. Gromy posypały się zarówno na Play, jak i na Dodę.
nn

Żenująca "gwiazda" = żenujący operator. Polacy są naprawdę takimi idiotami żeby wybierać cokolwiek reklamowane przez... Dodę...? CZYTAJ WIĘCEJ


oglądacz

Współczuję gustu, ale rozumiem, że Play ma taką strategie aby dotrzeć do wszystkich. Najpierw leciały reklamy z gwiazdami TVNu aby dotrzeć do "lemingów", teraz będzie coś dla tych ze wsi i miasteczek. Ale to sprytne! CZYTAJ WIĘCEJ


newy

Nieeee tylko nie ona nie róbcie mi tego tak mi się dobrze z wami współpracowało a teraz będę musiał odejść. CZYTAJ WIĘCEJ


"Chyba czegoś nie sprawdzili"
– Jeśli w reklamie rzeczywiście pojawi się Doda, to pomyślę nad zmianą sieci – mówi jednym głosem z licznymi internautami Karolina Korwin-Piotrowska. Dlaczego? – Pierwszy etap kampanii bardzo mi się podobał. Zaproszenie do udziału gwiazd “z wyższej półki”, takich jak Różczka, Stuhr, Prokop i Socha było powiewem świeżości. A pomysł z Dodą to nie jest dobry strzał. Było fajnie i konsekwentnie, a będzie kwas – ocenia Korwin-Piotrowska.

Jeśli w reklamie rzeczywiście pojawi się Doda, to pomyślę nad zmianą sieci.

Dlaczego dziennikarka tak krytycznie zapatruje się na reklamę z Rabczewską? – Bo Doda ma ogromny kryzys wizerunkowy. Co prawda odeszła już od swojego masakrycznego cekinowego sztafażu i nachalnej nowobogackości, ale to ciągle estetyka zbliżona do disco polo. – mówi. Zauważa też, że w karierze Dody zupełnie przestała liczyć się muzyka. – Ona jest znana już tylko z ubrań, imprez, botoksu lub tego, że kogoś zwymyślała. Dziś już mało kto rozlicza ją ze śpiewania – mówi Korwin-Piotrowska.
Dziennikarka twierdzi, że postać Dody jest wizerunkowo niespójna z pierwszą częścią kampanii. – To będzie cios dla operatora. Chyba czegoś nie sprawdzili – ironizuje Korwin-Piotrowska.

Muzycznie Doda wypada całkiem spoko - jej akcent, na tle prób śpiewania po angielsku przez inne, rodzime gwiazdy, nie kłuje w uszy jak wciskany tam kaktus; ma całkiem szeroką skalę głosu, i potrafi trzymać się w tonacji bez Auto-Tune'a. Natomiast gdy otwiera usta poza studiem, i bierze się za akcje promocyjne, wszyscy wokół dostają lekcję pt. "Jak nie robić PRu". Bo ten szkodzi nie tylko jej samej, ale też wywołuje zniszczenia uboczne. CZYTAJ WIĘCEJ


"Dziś nikt nie podejmuje takich decyzji na oko”
Czy reklama z Dodą to rzeczywiście pomyłka? Choć sądy Karoliny Korwin-Piotrowskiej są bardzo ostre, to trudne nie zgodzić się, że lata największej popularności Rabczewska ma już najprawdopodobniej za sobą. Dlaczego więc właśnie po jej wizerunek sięga Play?
– Wszystko zależy od perspektywy. Być może niektórym osobom, uważającym się za część opiniotwórczej elity naszego kraju, udział Doroty Rabczewskiej w kampanii wyda się czymś niestosownym. Ale zapewne w kategoriach biznesowych taka decyzja się broni. Reklama nie musi się wszystkim podobać. Musi być skuteczna – mówi Jarosław Filipek, założyciel firmy Codes Strategie Marek i autor bloga BrandValue.
Filipek dodaje, że kierownictwo sieci z pewnością dobrze przemyślało ten ruch, podpierając się wynikami badań przeprowadzonych w grupie docelowej, do której skierowana będzie kampania. – Dziś nikt nie podejmuje już takich decyzji “na oko” – mówi. Jaka to grupa docelowa? – Myślę, że mogą to być np. ludzie z mniejszych miejscowości. Tam Doda wciąż jest numerem jeden – tłumaczy Filipek.
Rozmówca naTemat przyznaje jednak, że Doda nie byłaby jego pierwszym typem w castingu na gwiazdę kampanii sieci komórkowej: – Gdyby ktoś zapytał mnie o zdanie, stawiałbym na Piotra Żyłę. Jest sympatyczny, popularny i bardziej autentyczny niż Doda, która dziś ma już status nieco sztucznej, “grającej” celebrytki – ocenia.