
Bloger "Newsweeka" uważa, że SDP nominując do Hieny Roku Tomasza Lisa za okładkę "Newsweeka" piętnującą pedofilię potwierdziło, że jest "swoistą przybudówką wszechobecnego i mającego ogromne wpływy w Kościele homoseksualnego lobby". Jego zdaniem Hiena należy się właśnie Stowarzyszeniu.
Zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (Krzysztof Skowroński, Agnieszka Romaszewska Guzy i Piotr Legutko) ogłosił niedawno, że Tomasz Lis zasługuje na Hienę Roku 2013 za okładkę "Newsweeka" z 25 lutego przedstawiającą księdza z różańcem i małym chłopcem. Zdaniem dziennikarzy Stowarzyszenia przekroczono zakazane granice.
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich
uzasadnia nominowanie Tomasza Lisa do Hieny Roku 2013
Sam naczelny "Newsweeka" zbytnio się nie przejął tłumacząc, że "nominację" przyjął z "niejakim rozczuleniem". W zeszłym roku na czarną listę SDP trafił Cezary Łazarewicz za artykuł o Rajmundzie, ojcu braci Kaczyńskich. Już wtedy Tomasz Lis na swoim blogu pisał, że nominacja dla dziennikarza "Newsweeka" miała tak naprawdę uderzyć w niego samego.
W obronie Tomasza Lisa stanął jeden z blogerów – Krzyszton, publikujący na stronie internetowej "Newsweeka". Jego zdaniem SDP swoją nominacją daje dowód na wciąż pokutujące w Polsce usprawiedliwianie pedofilii wśród księży. Wszystko oczywiście pod sztandarowym hasłem "obrazy uczuć religijnych". Już niejednokrotnie okazało się, że ktokolwiek ten przepis złamie, może napotkać przykre konsekwencje. Wystarczy przypomnieć sobie historię Dody i "naprutych ziołami" autorów Biblii czy Abelarda Gizę, który ośmielił się zażartować z papieża.
Krzyszton
bloger
Bloger Krzyszton przekonuje, że SDP nie myśli wcale o horrorze, jaki przeżyły dzieci skrzywdzone przez księży. Zamiast tego "broni oprawców". Zdaniem blogera logika SDP wpisuje się w sposób myślenia posła PiS Artura Górskiego, który nie tak dawno temu bezpardonowo stwierdził, że nawet jeśli jego żona zostałaby zgwałcona i zaszła w ciążę, kazałby jej urodzić dziecko.
Krzyszton
bloger
Przeczytaj też: SDP apeluje do TVP o emisję filmu Anity Gargas "Anatomia upadku"
