
Bloger "Newsweeka" uważa, że SDP nominując do Hieny Roku Tomasza Lisa za okładkę "Newsweeka" piętnującą pedofilię potwierdziło, że jest "swoistą przybudówką wszechobecnego i mającego ogromne wpływy w Kościele homoseksualnego lobby". Jego zdaniem Hiena należy się właśnie Stowarzyszeniu.
Za przekroczenie standardów dziennikarskich poprzez publikację okładki (nr 9/13) opartej na wulgarnych skojarzeniach, obrażającej uczucia religijne i tworzącej negatywne stereotypy. CZYTAJ WIĘCEJ
Sam naczelny "Newsweeka" zbytnio się nie przejął tłumacząc, że "nominację" przyjął z "niejakim rozczuleniem". W zeszłym roku na czarną listę SDP trafił Cezary Łazarewicz za artykuł o Rajmundzie, ojcu braci Kaczyńskich. Już wtedy Tomasz Lis na swoim blogu pisał, że nominacja dla dziennikarza "Newsweeka" miała tak naprawdę uderzyć w niego samego.
Przestańcie więc uprawiać gierki, nie idźcie naokoło, walcie tam gdzie jest prawdziwy cel! Dajcie mi tę "hienę". Serio. "Hiena" dla Lisa, to brzmi dziwnie, ale damy radę! Plujecie na mnie od lat. W dawnym "Dzienniku", w "Rzeczpospolitej", w "Uważam Rze", gdzie piszecie albo wspominacie o mnie niemal w każdym numerze, na prawicowych portalach i portalikach. Publikowaliście teksty oczerniające i wyjątkowo drańskie, w których wszyscy wypowiadali się anonimowo. Ja wiem, o mnie tak można, przecież nie jestem prezesem ani krewnym prezesa PiS-u. Ja Was rozumiem. CZYTAJ WIĘCEJ
W obronie Tomasza Lisa stanął jeden z blogerów – Krzyszton, publikujący na stronie internetowej "Newsweeka". Jego zdaniem SDP swoją nominacją daje dowód na wciąż pokutujące w Polsce usprawiedliwianie pedofilii wśród księży. Wszystko oczywiście pod sztandarowym hasłem "obrazy uczuć religijnych". Już niejednokrotnie okazało się, że ktokolwiek ten przepis złamie, może napotkać przykre konsekwencje. Wystarczy przypomnieć sobie historię Dody i "naprutych ziołami" autorów Biblii czy Abelarda Gizę, który ośmielił się zażartować z papieża.
Jeżeli nagłaśnianie procederu pedofilii księży jest „obrazą uczuć religijnych” wg. SDP, to jednym słowem Skowroński i spółka z SDP wręcz legitymują takie zachowania. Piętnowanie zachowanie pedofilskich musi być bezwzględne a w tym przypadku koloratka nie może być jakimkolwiek usprawiedliwieniem. CZYTAJ WIĘCEJ
Bloger Krzyszton przekonuje, że SDP nie myśli wcale o horrorze, jaki przeżyły dzieci skrzywdzone przez księży. Zamiast tego "broni oprawców". Zdaniem blogera logika SDP wpisuje się w sposób myślenia posła PiS Artura Górskiego, który nie tak dawno temu bezpardonowo stwierdził, że nawet jeśli jego żona zostałaby zgwałcona i zaszła w ciążę, kazałby jej urodzić dziecko.
Obecnie SDP ze Skowrońskim na czele stało się swoistą przybudówką wszechobecnego i mającego ogromne wpływy w Kościele „homoseksualnego lobby”, które to usilnie tuszuje i zamiata pod dywan proceder pedofilii. Dziwnym trafem ci sami ,co zażarcie bronią zachowań pedofilskich księży nawet pod pretekstem „obrazy uczuć religijnych” czy w inny sposób usprawiedliwiają ten proceder, kogoś innego za wręcz identyczne zachowanie żywcem by ukamienowali, wręcz zakopali o czy świadczy sprawa chociażby Romana Polańskiego. CZYTAJ WIĘCEJ
Przeczytaj też: SDP apeluje do TVP o emisję filmu Anity Gargas "Anatomia upadku"

