
Volvo to marka, która od niemal zawsze kojarzy się z trwałością i przede wszystkim z bezpieczeństwem. Wszak to właśnie Volvo w 1958 roku z powodzeniem wprowadziło do seryjnego wyposażenia aut pasy bezpieczeństwa. Nic zatem dziwnego, że dziś inżynierowie Volvo dalej dbają o to, aby ich samochody były uznawane za najbezpieczniejsze na świecie.
REKLAMA
Teraz jednak inżynierowie Volvo idą o krok dalej. Auta tej marki mają być bowiem bezpieczne nie tylko dla kierowców i pasażerów, ale także dla pieszych, rowerzystów i zwierząt (system Animal Detection). Volvo ma też w swojej ofercie system, który mógłby uratować życie i zdrowie wielu ludziom, chroniąc normalnych kierowców, pieszych i rowerzystów przed ludźmi, którzy po pijanemu prowadzą samochód.
Cyclist Detection
Rowerzyści raczej nie przepadają za kierowcami. I odwrotnie. Pierwsi denerwują się, kiedy samochody przejeżdżają blisko nich, hamują im kilka centymetrów od tylnego koła, trąbią a wielkie auta nieomal ich przewracają silnym pędem powietrza. Kierowcy za to denerwują się, kiedy rowerzyści beztrosko jeżdżą sobie wąskimi drogami i tamują ruch, często jeżdżą ruchliwymi drogami z małymi dziećmi, choć w pobliżu znajdują się ścieżki, po których mogliby podróżować sobie w spokoju, z dala od ruchu aut. Niestety, ale spotkanie rowerzysty z samochodem kończy się tragicznie dla tego pierwszego. Tymczasem w europejskich miastach rowerzystów jest coraz więcej. I dlatego na uwagę zasługuje system Cyclist Detection, którego zadaniem jest unikanie kolizji z rowerzystami.
Cyclist Detection to rozwinięcie systemu Pedestrian Detection, którego zadaniem było automatyczne wykrywanie pieszych. System Cyclist Detection działa w oparciu o kamerę i radar, których zadaniem jest monitorowanie sytuacji przed samochodem. System śledzi jadących przed autem rowerzystów, a kiedy któryś z nich wykona gwałtowny manewr , który zagrozi kolizją, system Cyclist Detection uruchomi awaryjne hamowanie auta. System równocześnie monitoruje działania kierowcy samochodu. Jeśli ten, w chwili zagrożenia uderzeniem w rowerzystę, wykona jakiś manewr, na przykład gwałtowny ruch kierownicą, system złagodzi swoje działanie, dostosowując je do działań kierowcy.
Na razie system ma pewne ograniczenia. Wykrywa na przykład tylko tych rowerzystów, którzy poruszają się w tą samą stronę, co auto. System działa także wtedy (podejmuje awaryjne hamowanie), gdy prędkość samochodu nie przekracza osiemdziesięciu km/h.
System był testowany w miastach, w których porusza się wielu rowerzystów. Zadaniem testów było dostrojenie systemu tak, aby włączał samoczynne hamowanie auta tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. System Cyclist Detection będzie mógł stanowić wyposażenie wszystkich modeli Volvo, oprócz XC90.
Poduszka powietrzna dla pieszych
Każdego roku dochodzi do setek wypadków z udziałem pieszych. Czasem wina leży po stronie kierowcy (jazda z nadmierną prędkością, nie zatrzymanie się przed pasami dla pieszych, brak odpowiedniej reakcji na widok grupy dzieci, które mogą zrobić coś nieprzewidywalnego), czasami po stronie pieszych (przechodzenie w niedozwolonych miejscach, nagłe wbieganie na jezdnię, przechodzenie między pojazdami, stojącymi na światłach) a czasem po obu stronach. W sytuacji, w której dochodzi do kolizji, pieszy jest zawsze w ogromnym niebezpieczeństwie. Dlatego nowy system firmy Volvo, mający za zadanie chronić pieszych w razie wypadków, jest tutaj bardzo ciekawym rozwiązaniem.
Zobacz także: Czym jeżdzą polscy biskupi?
System wykorzystuje czujniki, które umieszczone są w przednim zderzaku. Ich zadaniem jest rejestrowanie kontaktu fizycznego z pieszym. Działanie systemu jest następujące: po wykryciu kolizji z pieszym, system zwalnia tylny koniec maski i podnosi go. Następuje także napełnienie się poduszki powietrznej, które okrywa obszar pod uniesioną maską, jedną trzecią powierzchni szyby i dolną część słupków A. Jak wiadomo, pieszy w czasie potrącenia, uderza głową o szybę, słupek lub górną część maski. Poduszka powietrzna dla pieszego zdecydowanie pozwoli na zmniejszenie rozmiarów obrażeń. System działa w zakresie prędkości od 20 do 50km/h, a więc typowych prędkości, z jakimi auta powinny poruszać się po drogach miejskich, przy których panuje duże natężenie ruchu pieszych.
Alcoguard. Po wypiciu alkoholu nie pojedziesz!
Normalnym kierowcom puchnie głowa, kiedy każdego roku w okolicach świąt, długich weekendów czy innych dni masowej radości słyszy się o zatrzymaniu przed policję setek kierowców, którzy wsiadają za kierownicę samochodu po pijanemu. Przykładowo w ostatnie Święta Bożonarodzeniowe policjanci zatrzymali 869 nietrzeźwych kierowców (dane PAP). Kontrole policyjne dotyczą jedynie niewielkiej grupy aut, zatem można sobie wyobrazić, ilu pijanym kierowcom udało się uniknąć kontroli. Być może było ich dziesięć razy tyle, być może więcej. Skoro raz im się udało, zrobią to kolejny. Dlatego warto zwrócić uwagę na opracowany przez firmę Volvo system Alcoguard, który skutecznie eliminuje pijanych kierowców.
System wykorzystuje bezprzewodowy alkomat, który aktywuje się po wejściu kierowcy do samochodu. Po dziesięciu sekundach od wejścia kierowcy do auta, urządzenie jest gotowe do pracy. Teraz kierowca musi przez kilka sekund dmuchać w specjalny ustnik. Jeśli wynik pomiaru jest odpowiedni, auto da się uruchomić. Jeśli stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu przekracza 0.2mg/l, auto blokuje rozrusznik. Proste i skuteczne.
Jak widać, Volvo to dalej lider bezpieczeństwa w motoryzacyjnym świecie. Można mieć nadzieję, że pomysły specjalistów ztej firmy z pewnością w najbliższej przyszłości wejdą do stałego wyposażenia aut, i to nie tylko marki Volvo.