Concordia tylko trochę jak Titanic. Przedmioty z wraków na sprzedaż

Costa Concordia nieprędko zniknie z toskańskich wybrzeży. Jednak nie przeszkadza to w wystawianiu na internetowych aukcjach przedmiotów z jej pokładu. Na portalach aukcyjnych można znaleźć dziesiątki rzeczy z częściowo zatopionego statku, poczynając od gazety pokładowej, przez żeton z kasyna, na marynarskiej czapce kończąc. Właściciele serwisów aukcyjnych grają z użytkownikami w kotka i myszkę. Jedni aukcje blokują, a drudzy wystawiają.


Pasażerowie, którym udało się wyjść cało z katastrofy, oprócz odszkodowania, jakie otrzymają od armatora postanowili jeszcze trochę dorobić. Włoskie media policzyły,

Concordii do Titanica jeszcze dużo brakuje

Wartość blisko 5,5 tysiąca eksponatów z wraku Titanica wyceniono na prawie 200 milionów dolarów. A ostateczna cena może być i pewnie będzie jeszcze większa

że w internecie można było kupić ponad 30 przedmiotów z częściowo zatopionej Concordii. Furorę zrobił "jedyny w swoim rodzaju" żeton z kasyna o wartości 1 euro z ceną wywoławczą... 900 dolarów. Nieco tańszy był miniaturowy model statku, wyceniany na 200 dolarów. "Kolekcjonerzy" mogli wylicytować też szklankę z rysunkiem statku, menu z uroczystej kolacji w dniu katastrofy, służbową bluzę personelu, a nawet kartę magnetyczną do kajuty. Nie wiadomo jednak, jak w posiadanie przedmiotów weszli ich właściciele. W niektórych przypadkach mogą być to rzeczy zabrane w trakcie poprzednich rejsów.


Wrak wycieczkowca na aukcji
Czarnym humorem błysnął pewien Australijczyk, który posunął się jeszcze dalej
i na eBayu wystawił… wrak Costy Concordii. Licytacja zaczęła się od jednego dolara, a w momencie jej usunięcia przez administratorów, wzrosła już do tysiąca. Żart przekroczył cierpliwość firmy, która oświadczyła, że będzie usuwać wszystkie oferty "żerujące na ludzkiej tragedii i cierpieniu".


Concordia od początku katastrofy porównywana do Titanica i w tym przypadku przypomina "giganta" z zeszłego wieku. W kwietniu z okazji stulecia zatonięcia statku, na aukcjach - realnych, nie internetowych - będzie można kupić przedmioty z Titanica. Jednak ceny "pamiątek" z włoskiego wycieczkowca choć niemałe, ani trochę nie zbliżą się do tych z Titanica. Przede wszystkim dlatego, że tych drugich jest prawie 200 razy więcej.


Concordia tylko trochę jak Titanic
Blisko 5,5 tysięcy przedmiotów z Titanica będą mogli kupić tylko nieliczni, którzy zostaną wyłonieni w trakcie specjalnej selekcji. Licytacja nie będzie łatwa,
bo kupić można tylko większe - nie pojedyncze - ilości eksponatów. Na kolekcjonerów czekają nie tylko rzeczy osobiste pasażerów i personelu, ale także wyposażenie,
jak i elementy samego statku. Ostrej selekcji nie ma się co dziwić, bo też mało kto może sobie na takie zakupy pozwolić. Podczas wstępnej wyceny, którą przeprowadzono pięć lat temu wartość wszystkich artefaktów wyceniono na blisko 200 milionów dolarów! A ostateczna cena może być jeszcze większa.

Jednak na Concordii tyle nikt raczej nie zarobi. Katastrofa, powiedzmy sobie szczerze, nie jest tak "porywająca" jak ta Titanica, a i do jej ewentualnego stulecia też jeszcze daleko. Poza tym sam statek najprawdopodobniej nie zniknie nawet w głębinach morza.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0O pracy w tym miejscu marzą setki osób. Tylko oferta dla stolarza wzbudziła drwiny
Bella Happy Pants 0 0Mniej powodów do zmartwień. 5 gadżetów – twoje dziecko będzie bezpieczniejsze
0 0Powiedzieli "sprawdzam". Oto, co się stało ze 100 obietnicami partii Kaczyńskiego
0 0Przestajemy wierzyć, że może być inaczej. Polacy wiedzą, kto wygra wybory
WYBORY2019 0 0Pozwolił powiesić plakaty kandydata PiS i teraz żałuje. "Popełniłem błąd i właśnie za niego płacę"
0 0Parodiował niepełnosprawnych? Pszoniak: Trzeba się puknąć w głowę!