
Słynna tramwajarka, która zatrzymała prowadzony przez siebie pojazd, czym rozpoczęła strajku w 1980 roku, a kilka lat temu wsławiła się głośną krytyką Jarosława Kaczyńskiego odchodzi z Kongresu Kobiet. Henryka Krzywonos to druga po Jolancie Kwaśniewskiej osobistość, która w ostatnich dniach opuściła organizację mającą walczyć o prawa kobiet.
Henryka Krzywonos-Strycharska odchodzi z Kongresu Kobiet. Działaczka "Solidarności", która rozpoczęła strajk na Wybrzeżu w 1980 roku wkrótce ma oficjalnie poinformować o swojej decyzji. Tym samym organizacja straciła kolejną ważną postać, bo kilka dni wcześniej podobną decyzję podjęła Jolanta Kwaśniewska.
Poza tym Krzywonos przyznaje, że jej wizja działania Kongresu coraz bardziej rozmijała się z praktyką i poglądami innych. Dlatego też działaczki feministycznej organizacji powinny poważnie zastanowić się nad tym, w jakim kierunku zmierza ich inicjatywa. Dwa poważne osłabienia w tak krótkim okresie to poważny znak ostrzegawczy.
Zobacz też: Nazwała papieża "ch***m". Janusz Palikot: Miejcie odwagę nazwać ch***m tego, kto jest ch***m
Jeżeli chodzi o Jolantę Kwaśniewską, to pojawiły się domniemania, że była Pierwsza Dama opuszcza organizację dlatego, że wkrótce wystartuje z list Europy Plus do Parlamentu Europejskiego. - Zrezygnowała z powodu natłoku obowiązków, ale tej decyzji na pewno nie należy łączyć z roszadami na scenie politycznej i jej mężem - mówiła naTemat prof. Lena Kolarska-Bobińska, członkini rady programowej Kongresu Kobiet.
Źródło: "Wprost"
