Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Donald Tusk uważa, że zbliżająca się rocznica katastrofy smoleńskiej zostanie wykorzystana przez polityków PiS do "przywalenia rządowi". - Będą czcić ideologię zamachu, a nie pamięć ofiar - powiedział Tusk.

REKLAMA
Premier, odpowiadając w Sejmie na pytania dziennikarzy, stwierdził, że PiS od trzech lat stara się wykorzystywać katastrofę smoleńską do swoich celów politycznych. Jego zdaniem kolejne rocznice tej tragedii nie skłaniają polityków partii Jarosława Kaczyńskiego do zadumy. Są dla nich tylko pretekstem do wywoływania "awantur politycznych".
Tusk zaznaczył, że 10 kwietnia złoży kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej, który znajduje się na warszawskich Powązkach. Szef rządu odwiedzi cmentarz z samego rana, tuż po godz. 05:00, ponieważ później wylatuje rejsowym samolotem do Nigerii, gdzie złoży oficjalną wizytę. Premier wyjaśnił, że jej zorganizowanie nie było proste, dlatego zdecydował się odbyć podróż do Afryki w tym "nie najszczęśliwszym" terminie.
Tusk podkreślił, że wizyta w Nigerii jest dla niego bardzo ważna, ponieważ państwo to dysponuje olbrzymim potencjałem gospodarczym, posiada bogate złoża ropy i gazu, a Polska ma "pewne zaległości" na kontynencie afrykańskim. Tusk, występując w roli szefa rządu, nigdy nie był w Afryce, choć tamtejsze państwa od wielu lat są coraz intensywniej penetrowane m.in. przez część krajów europejskich i Chiny.