
Jarosław Kaczyński w przeddzień trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej gościł w studio TVP INFO. Szef PiS odniósł się do słów Donalda Tuska, który mówił o potrzebie wspólnej modlitwy nad ofiarami katastrofy smoleńskiej. – Oczekuję premiera jutro o 8 rano na mszy – stwierdził Kaczyński. Do tego na pewno jednak nie dojdzie, bo jak wiadomo od dawna, Donald Tusk wylatuje jutro do Nigerii.
REKLAMA
Przed trzecią rocznicą katastrofy smoleńskiej na nowo wracają pytania odnośnie faktycznych przyczyn tragedii. Wrzawa wokół tego tematu oraz wykluczające się stanowiska ekspertów sprawiają, że wielu Polaków najzwyczajniej w świecie nie wie co ma na ten temat myśleć. Jarosław Kaczyński również przyznał we wtorek wieczorem, że ma wiele wątpliwości. Na pytanie, czego chciałby dowiedzieć odpowiedział: – Wszystkiego. Choćby tego, dlaczego polskie władze prowadziły wojnę z prezydentem – mówił w swoim stylu prezes PiS.
Kaczyński podkreślał, że zrozumiały jest dla niego długi czas śledztwa odnośnie przyczyn katastrofy, gdyż jak stwierdził, te procedury tyle trwają. Przeszkadza mu co innego. – Nie chodzi mi o długotrwałość śledztwa, a o sposób jego prowadzenia. Jest ogromna asymetria między naszym stosunkiem do Rosjan, a stosunkiem Rosjan do nas. To wygląda na pewnego rodzaju spektakl w interesie władzy, a nie na prawdziwe śledztwo – mówił Kaczyński.
Były premier odniósł się także do pomysłu stworzenia zespołu, który ma tłumaczyć Polakom informacje zawarte w raporcie Millera. Ma on rozwiać wątpliwości ludzi, którzy nie czują wystarczająco poinformowani odnośnie przyczyn katastrofy. – To charakterystyczne dla tego rządu – skomentował Kaczyński. – Jest poważny problem, który odnosi się do statusu kraju, a odpowiedzią na problem jest propaganda – stwierdził.
Zdaniem Kaczyńskiego, pomysł stworzenia zespołu to nic innego, jak zapowiedź nowych metod propagandowych. – Tusk bezwiednie pokazał metody swojego rządzenia, które są stosowane we wszystkich dziedzinach, a w tej szczególnie – uważa prezes PiS. – Wierzyć w raport Millera to dowód tego, że się nie myśli racjonalnie, tylko właśnie wierzy. Bo wierzyć to można w pana Boga, a raporty trzeba analizować - stwierdził.
Od kilku dni mówi się w mediach o konieczności powstania wspólnego posiedzenia ekspertów, którzy przedstawiają wykluczające się tezy. Jarosław Kaczyński stwierdził jednak, że członek komisji Millera Maciej Lasek był wielokrotnie zapraszany przez ekspertów, ale nigdy z tego zaproszenia nie skorzystał. – Każdy obserwator musi sam wyciągnąć z tego wnioski – powiedział Kaczyński.
– Prawda jest jedna. Jak pan Lasek i inni postawili swoją pozycję zawodową i autorytet na raport Millera to mam wątpliwości, czy będą gotowi z tego zrezygnować. Jak się okaże, że działali w sposób nierzetelny, to będą musieli ponieść konsekwencje. Myślę więc, że będą upierali się przy swoich tezach – uważa były premier.
Prowadząca program zapytała Kaczyńskiego także o to, czy możliwa jest wspólna modlitwa nad ofiarami tragedii, o której mówił Donald Tusk. – Oczekuję premiera jutro o 8 rano na mszy – odpowiedział szef PiS wiedząc, że szef rządu ma w planach wizytę gospodarczą w Nigerii.
Data może faktycznie niefortunna, ale ta wycieczka do Nigerii to fajna sprawa jest. Pól branży zbrojeniowej tam z premierem jedzie. CZYTAJ WIĘCEJ


