Marsz Pamięci w ramach obchodow trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej.
Marsz Pamięci w ramach obchodow trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Fot. Agata Grzybowska/Agencja Gazeta

10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu rozdano tysiące ulotek z reklamą pięciodniowej wycieczki do Smoleńska. "Zobacz miejsce tragedii. Wyjątkowa okazja za 970 złotych" – zachwala organizator.

REKLAMA

Na ulotce dokładnie wyliczono, jakie koszty musi ponieść osoba, która zdecyduje się na wycieczkę do Smoleńska: to m.in. nocleg, transport, wyżywienie, ofiara dla księża, a także wizy i ubezpieczenie. W sumie 970 złotych.

"Zwiedzanie miejsca tragedii połączone jest z prezentacją materiałów multimedialnych i zdjęć. Niewykluczony jest także udział świadków, którzy wystąpili w filmie pani Anity Gargas 'Anatomia upadku'" – zapowiadają organizatorzy z Fundacji Karta Historia, której adres widnieje na ulotce.

O żadnej wycieczce na miejsce katastrofy nie wie Fundacja Ośrodek Karta, która po 10 kwietnia otrzymała mnóstwo telefonów z zapytaniami dotyczącymi wyjazdu. "Nazwa łudząco przypomina naszą. Nawet jeśli ktoś w wyszukiwarkę wpisze karta i historia, od razu dostanie odesłanie do naszej strony" – mówi cytowany przez "Gazetę Wyborczą" dyrektor fundacji Artur Jóźwik.

Fundacja Ośrodek Karta zdecydowanie odcina się od "biznesu smoleńskiego". Zapowiada też, że nie dopuści do rejestracji Fundacji Karta Historia (w KRS jeszcze jej nie ma).

"Jarmark smoleński" – tak reporter naTemat Kamil Sikora określił to, co działo się na Krakowskim Przedmieściu w trzecią rocznicę katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia okolice Pałacu Prezydenckiego zaroiły się od sprzedawców oferujących flagi, pamiątki, plakaty i inne gadżety.