
Prof. Magdalena Środa ostro krytykuje ostatnią aktywność Jarosława Gowina, który zasugerował, że embriony z Polski są wywożone do Niemiec. Przekonuje, że minister nie powinien zajmować się sprawiedliwością, ale premier powinien mu stworzyć nowe ministerstwo – na przykład ideologii lub sensu życia. Działania Gowina przypominają Środzie film Monty Pythona.
Starając się być bardzo poważnym, minister Gowin niemal staje na głowie, by być zarazem przedmiotem rozbawienia, i to w tematach, które normalnie śmiechu nie wywołują. (…) Nic więc dziwnego, że Jarosław Gowin nie potrzebuje dowodów na to, że w znalezionej w poznańskiej klinice "beczce" przebywały zarodki, które (zwyczajowo?) wywożone są do Niemiec jako materiał do badań eksperymentalnych.
Według prof. Środy Gowin dobrze wpisuje się w praktykę oduczania Polaków poszanowania prawa. Wcześniej zawsze było ono narzucane z zewnątrz, ale teraz – we własnym państwie – powinniśmy nauczyć się prawo szanować. Tymczasem tacy politycy jak Lech Wałęsa, Zbigniew Ziobro czy teraz Jarosław Gowin pokazują coś zupełnie przeciwnego.

