
Polski napastnik Borussii Dortmund strzelił Realowi Madryt w półfinale Ligi Mistrzów aż cztery gole, dzięki czemu jego drużyna rozbiła Hiszpanów 4:1. Robert Lewandowski przeszedł też do historii Ligi Mistrzów, wyrównując rekord Ferenca Puskasa z 1960 roku.
Mecz rozpoczął się świetnie dla drużyny z Dortmundu. Już w ósmej minucie, po wyśmienitym dośrodkowaniu Mario Goetzego Robertowi Lewandowskiemu udało się ubiec Pepe i wślizgiem skierować piłkę do bramki. Jak zauważył na swoim koncie na Twitterze Michał Pol, był to pierwszy od siedemnastu lat gol Polaka w półfinale Ligi Mistrzów. Poprzednio takim wyczynem popisał się Krzysztof Warzycha.
Pierwsza połowa była wyrównana, choć dawała się dostrzec lekka przewaga drużyny z Dortmundu. Ostatecznie jednak to piłkarze Realu schodzili do szatni w lepszych humorach, ponieważ w 43. minucie udało się im wyrównać. Strzelał Christiano Ronaldo.
Pierwsze minuty drugiej połowy należały już jednak do Borussii, a właściwie do jednego piłkarza – Roberta Lewandowskiego, który pokonał bramkarza Realu dwukrotnie w ciągu zaledwie pięciu minut. Polski napastnik wpakował piłkę do siatki 50. i 55. minucie spotkania, zaliczając tym samym hat-tricka. Gdy emocje wciąż jeszcze nie opadły, Lewandowski piłkę w bramce Realu umieścił po raz czwarty, tym razem z rzutu karnego. Wynik nie zmienił się już do końca meczu, a Borussia, podobnie jak Bayern, ma już awans niemal zapewniony. Rob Harris, sportowy dziennikarz AP zauważył, że Robert Lewandowski to pierwszy piłkarz od czasów Ferenca Puskasa, który zdobył cztery gole w półfinale lub finale Ligi Mistrzów. Legendarnemu węgierskiemu piłkarzowi udało się to w 1960 roku.
Wyczyn Lewandowskiego był szeroko komentowany przez internautów.
Mateusz Borek
Błażej Poboży
Tomasz Sekielski
Azrael Kubacki
Wspaniały mecz i pełen emocji wieczór najlepiej chyba jednak podsumował Igor Janke, pisząc na Twitterze: Biedni, którzy nie czują o co kaman. #piłkajestpiękna
