
"Gazeta Wyborcza" w piątek ostro skrytykowała Piotra Tymochowicza, przedstawiając go jako cynika, hochsztaplera i manipulatora. Specjalista od wizerunku postanowił odpłacić "GW" pięknym za nadobne, atakując dziennik na Facebooku. – To pseudo gazeta, której misją od samego początku było nie profesjonalne opisywanie rzeczywistości, ale sprawowanie realnej władzy nad rządem dusz poprzez kreowanie rzeczywistości według swoich własnych wyobrażeń i urojeń – napisał Tymochowicz.
Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska w piątkowej “Gazecie Wyborczej” opublikowały artykuł o "Kuźni liderów" SLD, na której czele stanąć ma Piotr Tymochowicz. Jego zadaniem ma być kształcenie przyszłych elit polskiej lewicy. Pomysł spotkał się z ostrą krytyką dziennikarek, które w swoim tekście surowo oceniły dokonania Tymochowicza, nazywając go cynikiem, zarzucając brak kompetencji, manipulowanie ludźmi i oszustwa. Ich tezy poparte były licznymi cytatami z samego Tymochowicza.
Piotr Tymochowicz
za "GW"
“Gazeta Wyborcza” przedstawia też historię kariery Tymochowicza, podczas której doradzał Andrzejowi Lepperowi, współpracował z Januszem Palikotem, a ostatnio związał się z SLD. Autorki tekstu z ironią sugerowały, że być może uda mu się “złowić” kilka młodych talentów, które zasilą szeregi SLD, karmione opowieściami o “teorii wywierania wpływu”, raz po raz przytaczając kolejne przykłady cynizmu Tymochowicza.
Piotr Tymochowicz
za "GW"
Tego samego dnia, gdy w “GW” ukazał się krytyczny tekst na jego temat, Tymochowicz zaatakował dziennik na Facebooku, tytułując swój wpis “Cynik Tymochowicz kontra Gazeta Wyborcza, czyli zapowiedź mojej riposty - i obawiam się pułapka dla Gazety”.
Ekspert od wizerunku zaznaczył, że nie “wzrusza go specjalnie to, że po raz kolejny czyta zdania całkowicie wyrwane z kontekstu, jak i zwyczajne kłamstwa na swój temat”. Stwierdził, że “GW” atakuje go w ostatnich latach już po raz kolejny. “Przyjmuję to wyzwanie” – odpowiedział, zapowiadając “drobny serial na temat nie opisywanych dotąd przez nikogo kulis funkcjonowania GW”. Przypomniał, że sam był kiedyś młodym dziennikarzem tej gazety, więc zna sposoby jej działania od wewnątrz. “Obawiam się, że nigdzie i nikt mnie nie nauczył tak wielkiego bezwzględnego cynizmu”.
Piotr Tymochowicz
na swoim Fanpage'u
W kilku kolejnych wpisach publikowanych w ciągu weekendu Tymochowicz sformułował całą listę zarzutów pod adresem redakcji “Gazety Wyborczej”. Sugerował, że w czasie pracy w “Gazecie” instruowano go, że należy pisać w sposób prosty, bo “czytelnicy to w znakomitej większości debile, którzy nic nie rozumieją z obecnej rzeczywistości”. Czytaj też: Tymochowicz, Kochan, Ostachowicz – władcy medialnych wizerunków Leppera, Kaczyńskiego i Tuska
Opisywał też nieetyczne praktyki “pewnej poczytnej gazety” mające na celu skompromitowanie wiceministra, jak np. podrzucanie mu do domu narkotyków. Wytykał również Wielowieyskiej i Nowakowskiej liczne błędy i manipulacje, których dopuściły się w tekście na jego temat.
Osobny fragment poświęcił też Adamowi Michnikowi, który miał nie przebierając w słowach krytykować Lecha Wałęsę za chęć odebrania "Gazecie" prawa do korzystania z graficznego znaku "Solidarności". Michnik "wrzeszczał o tym, że nie będzie mu byle gnój robotnik podskakiwał, że on Redaktor Naczelny może jeśli zechce posłać go z powrotem do roli elektryka w Stoczni, że nikt w Polsce mu nie podskoczy".
Tak zaś pisał o samej “Gazecie Wyborczej”:
Piotr Tymochowicz
o "GW"
Tymochowicz zapowiedział także, że w najbliższym czasie będzie chciał zdradzić kulisy afery Rywina, “rolę Kwaśniewskiego w tym wszystkim i kreacje “GW” – całkowicie fałszujące rzeczywistość”. Zapowiedział, że w tej sprawie “przemówi” na jego stronie na Facebooku sam Lew Rywin.
