
Zapadła ważna decyzja w sprawie przyszłości filmu opartego na grze "World of Warcraft". Firma Blizzard, która stworzyła "WoW" poinformowała, że za efekty specjalne w filmie odpowiadać będzie Bill Westenhofer, zdobywca Oscarów za efekty specjalne w "Życiu Pi" i "Złotym kompasie".
Jak zdradził Nick Carpenter z Blizzarda, bohaterów "World of Warcraft" w kinie ożywi Bill Westenhofer. To podwójny zdobywca Oscara za efekty specjalne w "Życiu Pi" i "Złotym kompasie" oraz wielki fan świata rozciągającego się od zimnych lodowych pustyń Winterspring, aż po dżunglę Stranglethorn (jest szefem jednej z gildii i na co dzień można go spotkać na serwerze Kil’jaeden, gdzie gra magiem).
Czytaj również: Zarabia na testowaniu gier. "To moja praca marzeń" [wywiad]
Próbowano zaangażować Stevena Spielberga, ale ostatecznie zdecydowano się na Sama Raimiego, znanego z serii "Evil Dead" i "Spider-Man". Potem jednak projekt zaliczał kolejne opóźnienia, aż wreszcie w zeszłym roku Raimi ogłosił, że wycofuje się w przedsięwzięcia. W styczniu zastąpił go Duncan Jones, reżyser m.in. "Kodu nieśmiertelności".
Wydaje się jednak, że wybranie speca od efektów specjalnych jest dużym krokiem w stronę pomyślnej realizacji widowiska, którego budżet przekroczyć ma 100 mln dolarów. Planowana data premiery obrazu wciąż trzymana jest w tajemnicy.
Czytaj również: Nowego wiedźmina kupiło ponad milion osób, ale do najlepszych dużo brakuje

