Komisarz UE ogłosiła koniec ery SMS-ów. "Dojna krowa umiera"
Komisarz UE ogłosiła koniec ery SMS-ów. "Dojna krowa umiera" Twitter.com / Neelie Kroes Neelie Kroes

Komunikatory mobilne po raz pierwszy w historii wyprzedziły tradycyjne wiadomości sms. Wszechobecne Wi-Fi i technologia 3G sprawiły, że coraz mniej osób zamierza płacić za to, co jest za darmo. Czy sentyment do 160 znaków jest zbyt mały, by przeciwstawić się darmowemu pisaniu?

REKLAMA
Badania przygotowane przez firmę "Informa" nie pozostawiają złudzeń. Każdego dnia w 2012 roku pisaliśmy prawie 19 miliardów wiadomości za pomocą komunikatorów mobilnych, takich jak WhatsApp lub Facebook Messenger. Tradycyjnych sms-ów zaś wysłaliśmy 17,6 mld.
Jeszcze do niedawna, dla wielu operatorów to właśnie wiadomości tekstowe były głównym źródłem utrzymania. Określenie "śmierć dojnej krowy", którego użyła dziś unijna komisarz ds. agendy cyfrowej w strukturach Komisji Europejskiej, jest jak najbardziej na miejscu.
Neelie Kroes
Komisarz ds. agendy cyfrowej w strukturach Komisji Europejskiej

To oficjalne: aplikacje do czatu przegoniły SMS-y w ujęciu globalnym. Dojna krowa umiera. Czas, by operatorzy przebudzili się i poczuli zapach kawy z danymi CZYTAJ WIĘCEJ


Być może ostateczny upadek sms-ów został ogłoszony przedwcześnie, choć kolejne wskaźniki pokazują, ze schyłkowa tendencja jest zauważalna niemalże z każdej strony. Firma analityczna "Ovum" podała, że w ubiegłym roku tradycyjne wiadomości wygenerowały mniejszy dochód operatorów o blisko 23 mld dolarów.
"Informa" nie ma też dobrych prognoz na przyszły rok. Według analityków, w 2014 roku będziemy wysyłać nawet 50 mld wiadomości za pomocą komunikatorów mobilnych i zaledwie 21 mld archaicznych już nieco sms-ów.
Operatorzy, "bójcie się"?
Grupą najbardziej zainteresowaną zmianami na rynku wiadomości tekstowych są z pewnością sami operatorzy telefonii komórkowych. Trzeba jednak pamiętać, że również opłaty za transmisję danych, które obok Wi-Fi umożliwiają korzystanie z komunikatorów, trafiają do ich kieszenie. Przemysław Pająk z serwisu Spider’s Web sprawdził, na ile zmiana preferencji użytkowników smartfonów jest zagrożeniem dla polskich operatorów.

Wojciech Jabczyński
Rzecznik siecie Orange

Oczywiście komunikatory, Facebook itp. odbierają część ruchu SMS-owego, ale póki co nie jest to przesadnie odczuwalny spadek. Raczej zahamowanie wzrostu, co widać np. po statystykach świątecznych, które zazwyczaj z roku na rok rosły. W Orange oferujemy pakiety SMS-ów, które cieszą się nieustannie dużym powodzeniem. CZYTAJ WIĘCEJ


W podobnym tonie wypowiada się rzecznik sieci Play, Marcin Gruszka. Jego zdaniem, liczba wysyłanych sms-ów w sieci Play może wzrastać przez dwa najbliższe lata.
Marcin Gruszka
Rzecznik Play

SMS ma się ciągle bardzo dobrze. Szczerze to w Polsce nie widać jeszcze tej tendencji. Rośnie jednak bardzo silna konkurencja i myślę, że wszyscy operatorzy są na to przygotowani. Nawet niektórzy, z różnym skutkiem, wprowadzają narzędzia, aplikacje wykorzystujące mechanizm wysyłania wiadomości w nowy sposób. Każdy rynek ma swoją specyfikę. W Play liczba SMS-ów ciągle rośnie, co jest zasługą nielimitowanych ofert. CZYTAJ WIĘCEJ


Pokolenie kciuka
Zwykło się mówić, że z faktami się nie dyskutuje. Wszystko wskazuje na to, że sms odchodzi do lamusa. Jednak zwłaszcza dla tych osób, które do dziś pozostają dumne z opanowania telefonu komórkowego (osoby starsze), rezygnacja z sms-ów raczej nie przyjdzie lekką ręką.
Wiele osób nadal nie wyobraża sobie także, aby wiadomość wysłana za pomocą Facebook Messenger'a, czy też jakiegokolwiek innego komunikatora zastąpiła sms'a. Te dwa typy wiadomości powodują bowiem inny efekt u odbiorcy.
Tradycyjne 160-cio znakowa wiadomość wysłana do dziewczyny ma bowiem czas na to, aby "powisieć w próżni", dać odbiorcy czas na chwilę refleksji. Tymczasem komunikatory mobilne zdradzają naszą obecność "online".

Czytaj także: Mija trzydzieści lat od powstania pierwszej emotikony :-)