
Włoska policja rozbiła mafię bagażową – grupy pracowników kilku lotnisk w kraju okradały walizki podróżujących liniami Alitalia. Tylko na rzymskim Fiumicino zatrzymano 19 osób, w całym kraju dodatkowo 10 osób, ale zarzuty usłyszało aż 86 osób. Ma to ukrócić proceder, który stał się prawdziwym utrapieniem pasażerów włoskich portów lotniczych.
"Czysta ładownia" – tak nazywała się akcja włoskiej policji, która doprowadziła do zatrzymania 29 pracowników portów lotniczych, którzy okradali pasażerów. W sumie zarzuty usłyszało 86 osób, którym udowodniono ponad 100 kradzieży. Ta liczba powinna być znacznie większa, ale często pasażerowie nie zgłaszają kradzieży.
Na lotnisku Fiumicino, które obsługuje stolicę Włoch, zatrzymano 19 osób. Poza tym akcję przeprowadzono jeszcze na innych lotniskach. Teraz oskarżonym grozi pół roku więzienia. A pasażerowie linii Alitalia mogą poczuć się choć trochę bezpieczniej.
Czytaj też: Utknąłeś na lotnisku, masz prawo do odszkodowania. Bruksela zapewni więcej praw pasażerom linii lotniczych
W Polsce też mamy problem z bagażami, chociaż w zupełnie innym kontekście. Wraz z okresem wakacji zimowych rozpoczyna się na lotniskach sezon alarmów bombowych. Roztargnieni turyści zostawiają w hali odlotów bagaże, które za każdym razem musi sprawdzić pirotechnik. Często alarm wywołują rzeczy, które zostawiono specjalnie, by nie płacić za nadbagaż. Jednak za wywołanie zagrożenia grozi 500-złotowy mandat.
Źródło: tvn24.pl
