Włoscy policjanci zatrzymali pracowników lotnisk, którzy okradali bagaże podróżnych.
Włoscy policjanci zatrzymali pracowników lotnisk, którzy okradali bagaże podróżnych. Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta

Włoska policja rozbiła mafię bagażową – grupy pracowników kilku lotnisk w kraju okradały walizki podróżujących liniami Alitalia. Tylko na rzymskim Fiumicino zatrzymano 19 osób, w całym kraju dodatkowo 10 osób, ale zarzuty usłyszało aż 86 osób. Ma to ukrócić proceder, który stał się prawdziwym utrapieniem pasażerów włoskich portów lotniczych.

REKLAMA

"Czysta ładownia" – tak nazywała się akcja włoskiej policji, która doprowadziła do zatrzymania 29 pracowników portów lotniczych, którzy okradali pasażerów. W sumie zarzuty usłyszało 86 osób, którym udowodniono ponad 100 kradzieży. Ta liczba powinna być znacznie większa, ale często pasażerowie nie zgłaszają kradzieży.

Niekiedy lotniskowi złodzieje, znajdujący się wśród bagażowych w Rzymie, Bolonii, Mediolanie, Neapolu, Palermo, Bari, Lamezia Terme i w Weronie, niszczyli walizki, których nie potrafili otworzyć. CZYTAJ WIĘCEJ Źródło: tvn24.pl

Na lotnisku Fiumicino, które obsługuje stolicę Włoch, zatrzymano 19 osób. Poza tym akcję przeprowadzono jeszcze na innych lotniskach. Teraz oskarżonym grozi pół roku więzienia. A pasażerowie linii Alitalia mogą poczuć się choć trochę bezpieczniej.

W Polsce też mamy problem z bagażami, chociaż w zupełnie innym kontekście. Wraz z okresem wakacji zimowych rozpoczyna się na lotniskach sezon alarmów bombowych. Roztargnieni turyści zostawiają w hali odlotów bagaże, które za każdym razem musi sprawdzić pirotechnik. Często alarm wywołują rzeczy, które zostawiono specjalnie, by nie płacić za nadbagaż. Jednak za wywołanie zagrożenia grozi 500-złotowy mandat.

Źródło: tvn24.pl