Joanna Szczepkowska ostro o "innej inności"
Joanna Szczepkowska ostro o "innej inności" fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta

W Polsce jednocześnie można nazywać papieża "ch…" i oburzać się na mieszkańców protestujących wobec budowy meczetu w ich okolicy. Wszystko w imię szacunku do potrzeb religijnych drugiego człowieka. Ten paradoks pozornie otwartym i tolerancyjnym artystom wypomina w "Wysokich Obcasach" Joanna Szczepkowska.

REKLAMA
Odkąd Joanna Szczepkowska przekonywała, że w polskim środowisku artystycznym działa homolobby, zaczęła być częstym gościem programów publicystycznych. Została zaproszona między innymi do "Hali odlotów" w TVP Kultura. Refleksjami dzieli się w felietonie dla najnowszego numeru "Wysokich Obcasów".
Oprócz Szczepkowskiej na nagranie została zaproszona Ewa Wójciak, czyli dyrektorka teatru, która napisała na Facebooku, że papież jest "ch…", wywołując tym wielką dyskusję o granicach wypowiedzi. Obie panie, a także inni uczestnicy programu, dyskutowały o stanie tolerancji w Polsce. Jak relacjonuje Joanna Szczepkowska, wśród wielu argumentów w dyskusji, która zmierzała do udowodnienia tezy, że z ową tolerancją jest w Polsce nienajlepiej, padło między innymi zdanie o tym, że mieszkańcy jednej z warszawskich dzielnic nie zgodzili się na budowę meczetu. "To brak szacunku dla klimatu i hierarchii jaki ta wiara buduje" – miał argumentować jeden z gości. To stwierdzenie zdziwiło Joannę Szczepkowską.
Joanna Szczepkowska

Większość dyskutantów popierało rzucenie w facebookową przestrzeń zestawienia słów "ch… papież". Większość! W jakim kraju ja żyję! Jak można tak nie szanować potrzeb, które wynikają z wiary i wyznania! Nie szanować klimatu i hierarchii, które ta wiara buduje!

fragment felietonu dla "Wysokich Obcasów"

Szczepkowska zastanawia się w felietonie, jakie reakcje wywołałaby, gdyby na swojej ścianie na Facebooku napisała "ch…" o jakimś rabinie. Albo lepiej, "o kimś, kto wzbudza szacunek wśród muzułmanów?". Inna inność – tytułuje Szczepkowska swój felieton.