
Lokalne media zajmują się raczej dziurami w drodze, a nie poważną polityką. Jednak portal Polityka Warszawska chce to zmienić i serwować czytelnikom poważne analizy na temat politycznego życia stolicy. – Duża, ogólnokrajowa polityka jest oderwana od codziennych spraw wyborców. Dlatego musimy mówić o tym, co jest blisko nas – mówi naTemat dr Błażej Poboży, redaktor naczelny portalu politykawarszawska.pl i politolog z INP UW.
REKLAMA
Dlaczego postanowiliście się zająć lokalną, warszawską polityką? Czy na tym poziomie dzieje się coś ciekawego?
Podstawowy problem – zarówno mediów, jak i nas, wyborców – polega na tym, że nie zdajemy sobie sprawy jak wiele w naszym życiu zależy od władz lokalnych. Warto tylko wspomnieć, że budżet Warszawy jest większy od budżetów wielu państw na świecie. To właśnie na tym poziomie politycy decydują o wielu rzeczach, które dotyczą naszego codziennego życia – opłat za przedszkole, sposobów rejestrowania do żłobka czy opłat za wywóz śmieci. Duża, ogólnokrajowa polityka jest oderwana od codziennych spraw wyborców. Dlatego musimy mówić o tym, co jest blisko nas.
Poza tym naturalnym powodem uruchomienia portalu są przyszłoroczne wybory. I nie mówię tutaj o wyborach do Parlamentu Europejskiego, w którym wybierzemy 51 dobrze opłacanych celebrytów, ale o wyborach lokalnych. W tym kontekście warto przyjrzeć się co radni obiecali przed poprzednimi wyborami, co udało im się zrealizować, jak ze swoich obietnic wywiązała się prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz i jakie programy mają nowi kandydaci.
Trzecim powodem, dla którego uruchamiamy ten portal jest brak takich inicjatyw w naszym internecie. Wcześniej portale poświęcone sprawom warszawskim zakładali wyłącznie kandydaci na radnych, którzy chcieli się wypromować. Tymczasem my jesteśmy zupełnie niezależni od wpływów politycznych.
"My" to znaczy? Jak duża jest redakcja? Kto ją tworzy?
W tej chwili to siedem osób. Już pierwszego dnia czytelnicy będą mogli przeczytać artykuł każdego z członków redakcji. Wspólnym mianownikiem współpracowników serwisu jest to, że wszyscy jesteśmy warszawiakami – jeśli nie z urodzenia, to z wyboru.
To będzie pełnokrwisty portal czy raczej zbiór blogów?
To będzie zdecydowanie pełnokrwisty portal informacyjny z newsami na temat warszawskiej polityki. Nie będziemy jednak stronić od autorskich komentarzy. Tym bardziej, że każdy z nas ma do tego odpowiednie przygotowanie – redakcję tworzą absolwenci politologii, dziennikarstwa i nauk społecznych. Sądzę więc, że poza bieżącymi informacjami czytelnicy znajdą u nas intrygujące, odważne komentarze.
Jak będzie wyglądała struktura portalu, działy i rozkład informacji?
Będziemy prezentować informacje z ratusza oraz z Rady Miasta – to będą dwa główne działy informacyjne. Dział Stołeczne synekury będzie opisywał i piętnował przypadki nadużyć władzy, załatwiania pracy dzięki znajomościom, niejasne układy czy wręcz sprawy aferalne. Myślę, że ciekawy będzie też dział Mozaika polityczna opisujący układ polityczny w poszczególnych dzielnicach. O ile na poziomie Rady Warszawy mamy bowiem niemal dokładne odwzorowanie układu ogólnokrajowego, to w radach dzielnic występują bardzo różne konfiguracje polityczne. Poza tym będziemy wyjaśniać skomplikowane zasady ustroju Warszawy, prezentować wywiady z ważnymi i ciekawymi postaciami lokalnej polityki. Będziemy pisać nawet o związkach sportu i polityki, bo na poziomie lokalnym nawet takie sprawy silnie się łączą. Niemal wszystko w Warszawie jest polityczne.
Startujemy dzisiaj o 20.00 bardzo mocnym wywiadem z rozpoznawalnym i intrygującym warszawskim politykiem. Poza tym zaprezentujemy też najpełniejszą w polskim internecie relację z obchodów 1 maja w formie krótkiego fotoreportażu z przymrużeniem oka.
Zobacz też: Staniszkis: Gronkiewicz-Waltz mogłaby wysadzić premiera z siodła. Chwedoruk: to nie będzie takie proste
To projekt non-profit czy docelowo ma na siebie zarabiać? Niszowe serwisy, nawet jeśli zdobędą uznanie czytelników, mają kłopoty z pozyskaniem reklamodawców. Wystarczy spojrzeć na 300politykę, która jest popularna wśród dziennikarzy, ale reklam tam jak na lekarstwo.
W założeniu Polityka Warszawska to projekt biznesowy, który będzie utrzymywał się z reklam. Na początku co oczywiste angażujemy w niego własne środki i przede wszystkim swój czas i energię. Nie podzielam też pańskiej sceptycznej diagnozy. Nie jesteśmy kolejnym portalem piszącym o polityce krajowej jakich w sieci wiele. Wierzę, że dzięki zajęciu niezagospodarowanej niszy, jako pierwszy warszawski portal polityczny nasz projekt po pewnym czasie zacznie przynosić jego twórcom obok satysfakcji także wymierne korzyści. Ale przede wszystkim wierzę, że przyniesie on prawdziwe korzyści warszawiakom, bo dzięki niemu będą mogli świadomie wybierać władze swojego miasta, monitorować ich działalność, a w konsekwencji tak bliska naszym sercom Warszawa znowu będzie prawdziwym Paryżem północy.
